Ministerstwo Zdrowia analizuje niestandardowe propozycje wzmocnienia systemu ratownictwa
Do Ministerstwa Zdrowia wpłynęły petycje zawierające szereg nietypowych, a zarazem ambitnych propozycji dotyczących reorganizacji i wzmocnienia polskiego systemu ratownictwa medycznego. Wśród pomysłów znalazły się koncepcje, które w przypadku realizacji znacząco zmieniłyby krajobraz pomocy doraźnej. Resort potwierdził otrzymanie dokumentów i zapowiedział ich analizę.
Od pociągów po statki-szpitalne: wizja kompleksowej pomocy
Autorzy petycji nie ograniczają się do jednego obszaru. Ich propozycje obejmują zarówno transport lądowy, jak i morski. Kluczowym elementem wizji jest stworzenie sanitarnych pociągów, które mogłyby służyć do transportu większej liczby poszkodowanych na duże odległości, szczególnie w przypadku masowych zdarzeń lub katastrof. To rozwiązanie nawiązuje do historycznych precedensów, ale w nowoczesnym, medycznym wydaniu.
Równolegle, dla regionów nadmorskich zaproponowano wdrożenie statków-szpitali. Taka jednostka, cumująca w strategicznych punktach wybrzeża, miałaby stanowić mobilny punkt zaawansowanej pomocy medycznej, wspierający lokalną infrastrukturę szpitalną, zwłaszcza w szczycie sezonu turystycznego.
Wszystkie zgłaszane inicjatywy, które mogą przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa i skuteczności działania systemu ratownictwa, są przez Ministerstwo Zdrowia wnikliwie rozpatrywane. Każda koncepcja wymaga jednak szczegółowej analizy pod kątem prawnym, organizacyjnym i finansowym – podkreśla resort w oficjalnym stanowisku.
Karetki przy remizach? Potencjał współpracy ze strażą pożarną
Najbardziej dyskutowanym pomysłem jest jednak ścisłe powiązanie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego z Państwową Strażą Pożarną. Chodzi o przypisanie karetek pogotowia do lokalnych remiz strażackich. Zwolennicy tej koncepcji argumentują, że pozwoliłoby to na:
- Szybszą reakcję dzięki wykorzystaniu rozproszonej i gęstej sieci remiz w całym kraju.
- Lepsze wykorzystanie infrastruktury – garaży, dyspozytorni i zaplecza technicznego jednostek PSP.
- Zintegrowane działania podczas zdarzeń, gdzie potrzebna jest jednocześnie pomoc medyczna i techniczna (np. wypadki drogowe, pożary).
Eksperci wskazują jednak na liczne wyzwania takiego modelu, począwszy od kwestii finansowania i utrzymania sprzętu medycznego, przez szkolenia personelu, a skończywszy na jasnym podziale kompetencji i odpowiedzialności między dwoma różnymi służbami.
Długa droga od pomysłu do realizacji
Ministerstwo Zdrowia, choć otwarte na nowe idee, podchodzi do nich z dużą ostrożnością. Jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli resortu, każda zmiana w systemie ratownictwa medycznego musi być poprzedzona dogłębnymi konsultacjami z samorządami, służbami ratowniczymi oraz związkami zawodowymi. Kluczowe będą również analizy kosztów oraz długofalowych skutków organizacyjnych.
Obecnie system opiera się na Wojewódzkich Stacjach Pogotowia Ratunkowego i lotniczym pogotowiu (LPR). Włączenie do niego w tak szerokim zakresie straży pożarnej wymagałoby nie tylko zmian legislacyjnych, ale przede wszystkim wypracowania nowego modelu współpracy, finansowania i zarządzania. Na razie pomysły pozostają w sferze koncepcji, a ich przyszłość zależeć będzie od wyników wstępnych analiz przeprowadzonych przez ministerstwo.
Foto: www.unsplash.com
















