Kryzys formy koszykarzy Legii Warszawa pogłębia się
W Wałbrzychu rozegrano niezwykle emocjonujący mecz, który zakończył się minimalnym zwycięstwem gospodarzy. Górnik Zamek Książ pokonał aktualnych mistrzów ORLEN Basket Ligi – Legię Warszawa, wynikiem 81:79. Dla drużyny ze stolicy była to już piąta porażka z rzędu we wszystkich rozgrywkach, co potwierdza głęboki kryzys, w jakim znalazł się zespół.
Wynik nie oddaje dramaturgii spotkania
Mecz w Wałbrzychu był pełen zwrotów akcji i utrzymywał napięcie do ostatnich sekund. Pomimo osłabienia kontuzjami, Legia Warszawa walczyła do samego końca, jednak ostatecznie minimalna przewaga pozostała po stronie gospodarzy. Dla Górnika Zamek Książ to cenne zwycięstwo w kontekście walki o wysoką pozycję w tabeli, natomiast dla Legii kolejny cios w morale.
To była walka do ostatniego gwizdka. Obie drużyny dały z siebie wszystko, ale dziś szczęście uśmiechnęło się do nas. Wiemy, z jak trudnym rywalem mieliśmy do czynienia, nawet pomimo ich problemów kadrowych – mógł skomentować po meczu trener gospodarzy.
Kontuzje i spadek formy – główne problemy mistrzów
Legia Warszawa zmaga się obecnie z falą kontuzji kluczowych zawodników, co znacząco odbija się na grze zespołowej i wynikach. Brakuje im stabilności i pewności siebie, którą prezentowali w ubiegłym sezonie. Piąta porażka z rzędu we wszystkich rozgrywkach (wliczając w to Puchar Polski i ligę) stawia pod znakiem zapytania ich zdolność do obrony tytułu mistrzowskiego.
Co dalej z Legią?
Sytuacja w warszawskim klubie wymaga szybkiej reakcji ze strony sztabu szkoleniowego i zarządu. Kibice z niepokojem obserwują spadkową tendencję. Kluczowe dla przełamania złej passy będzie:
- Powrót kontuzjowanych graczy do składu.
- Odnowienie taktycznej dyscypliny i wiary w swoje możliwości.
- Wygrać najbliższe spotkanie ligowe za wszelką cenę, aby odbudować morale.
Nadchodzące tygodnie będą kluczowe dla przyszłości zespołu w tym sezonie. Presja rośnie, a terminarz nie ułatwia zadania. Czy Legii uda się zatrzymać negatywną serię i wrócić na zwycięskie tory? Odpowiedź poznamy już niebawem.
















