Brytyjski zawodnik MMA zdradza, co naprawdę myślał o komentarzach po swojej kontrowersyjnej walce
Paddy Pimblett, jedna z najbardziej barwnych postaci wagi lekkiej UFC, w szczerej rozmowie przyznał, że był „zaniepokojony i dotknięty” reakcją Joego Rogana i Nate’a Diaza po jego głośnym, kontrowersyjnym zwycięstwie. Wydarzenie to, które miało miejsce w zeszłym roku, wciąż budzi emocje w środowisku mieszanych sztuk walki.
Kontrowersyjny moment i jego następstwa
Podczas pamiętnego pojedynku Pimblett odniósł zwycięstwo przez poddanie, jednak sposób, w jaki zabezpieczył duszenie, został poddany w wątpliwość przez część obserwatorów. Najgłośniejsze głosy krytyki pochodziły od legendarnego komentatora UFC, Joego Rogana, oraz doświadczonego weterana oktagonu, Nate’a Diaza.
„Słuchanie, jak Joe i Nate publicznie kwestionują legalność mojego chwytu, naprawdę mnie dotknęło. To nie były zwykłe komentarze – czułem, że podważają moje zawodowe kompetencje” – wyznał Pimblett w wywiadzie.
Reakcja środowiska MMA
Sprawa szybko obiegła świat sportów walki, dzieląc fanów i ekspertów na dwa obozy:
- Zwolennicy Pimbletta argumentowali, że technika była w pełni legalna, a krytyka wynikała z nadinterpretacji.
- Krytycy wskazywali na potencjalnie niebezpieczny aspekt chwytu i domagali się dokładniejszej analizy przez sędziów.
Wpływ na karierę „Paddy’ego The Baddy”
Pimblett przyznał, że cała sytuacja miała na niego znaczący wpływ psychologiczny. „Jako zawodnik wkładasz w przygotowania wszystko. Kiedy potem słyszysz, że ludzie, których szanujesz, podważają twoje zwycięstwo… to trudne” – dodał brytyjski fighter.
Mimo kontrowersji, Pimblett podkreśla, że nie ma żalu do Rogana ani Diaza. „Joe robi świetną robotę jako komentator, a Nate to ikona tego sportu. Po prostu chciałem wyjaśnić, jak się wtedy czułem” – stwierdził.
Perspektywy na przyszłość
Obecnie Pimblett koncentruje się na powrocie do oktagonu. Jego manager potwierdził, że negocjacje dotyczące kolejnej walki są zaawansowane. W środowisku UFC spekuluje się, że brytyjczyk może zmierzyć się z innym czołowym zawodnikiem wagi lekkiej, co stanowiłoby dla niego szansę na ostateczne rozwianie wszelkich wątpliwości co do swoich umiejętności.
Cała historia pokazuje, jak bardzo presja medialna i opinie autorytetów mogą wpływać na psychikę zawodników najwyższej klasy. Dla Paddy’ego Pimbletta był to trudny, ale – jak sam twierdzi – formujący doświadczenie, które zmotywowało go do jeszcze cięższej pracy.
















