Tragedia podczas sylwestrowej zabawy w Crans-Montana
Nowy Rok w ekskluzywnym szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, położonym w kantonie Valais, miał być czasem radosnego świętowania. Niestety, impreza w barze „Le Constellation” zakończyła się jedną z najtragiczniejszych katastrof w najnowszej historii Szwajcarii. W wyniku gwałtownego pożaru życie straciło 40 osób, a 119 zostało rannych, w tym wielu w stanie krytycznym. Wśród ofiar dominują młodzi ludzie, co nadaje tej tragedii szczególnie przejmujący wymiar.
Przebieg zdarzeń i akcja ratunkowa
Do pożaru doszło w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia, gdy lokal był wypełniony po brzegi sylwestrowymi gośćmi. Ogień rozprzestrzenił się z oszałamiającą prędkością, prawdopodobnie podsycany przez łatwopalne materiały dekoracyjne i panikę w zatłoczonym pomieszczeniu. Świadkowie opisują sceny chaosu, gdy ludzie próbowali wydostać się przez wąskie wyjścia ewakuacyjne.
To była najstraszniejsza noc w historii naszego regionu. Dźwięk syren i widok płomieni, które oświetlały nocne niebo, pozostaną z nami na zawsze – relacjonuje jeden z mieszkańców Crans-Montana.
Służby ratunkowe, w tym straż pożarna i helikoptery ratunkowe REGA, zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Ranni byli transportowani do szpitali w Sion, Lozannie, a nawet Bernie. Miejscowe władze natychmiast uruchomiły centrum kryzysowe, a psycholodzy udzielają wsparcia rodzinom ofiar i ocalałym.
Śledztwo: Tajemnicza kobieta w czarnym kasku
Szwajcarskie media, powołując się na źródła zbliżone do śledztwa, donoszą o kluczowym tropie. Podejrzenia padają na tajemniczą kobietę, która w momencie wybuchu pożaru miała znajdować się w lokalu, nosząc na głowie czarny kask. Nie jest to typowe nakrycie głowy na sylwestrową imprezę, co zwróciło uwagę zarówno świadków, jak i śledczych.
Prokuratura kantonu Valais potwierdziła, że prowadzone są intensywne czynności, mające na celu ustalenie dokładnej sekwencji zdarzeń i przyczyny zapłonu. Analizowane są nagrania z monitoringu, zeznania świadków oraz zabezpieczone dowody materialne z pogorzeliska. Główną linią śledztwa jest obecnie nieumyślne spowodowanie pożaru, choć nie wyklucza się innych scenariuszy.
Reakcje i żałoba narodowa
Tragedia wstrząsnęła całym krajem, znanym z wysokich standardów bezpieczeństwa. Rada Federalna Szwajcarii wyraziła głębokie współczucie rodzinom ofiar. W wielu miastach odbywają się ceremonie upamiętniające, a flagi opuszczono do połowy masztu.
Władze Crans-Montana, kurortu znanego z organizacji prestiżowych wydarzeń sportowych jak zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim, zapowiedziały gruntowną weryfikację przepisów przeciwpożarowych we wszystkich lokalach rozrywkowych. Katastrofa postawiła pod znakiem zapytania nie tylko procedury bezpieczeństwa w jednym barze, ale w całym sektorze gastronomiczno-rozrywkowym.
Ta sylwestrowa tragedia na długo pozostanie bolesną raną w szwajcarskim społeczeństwie, przypominając o kruchości życia i absolutnym priorytecie, jakim musi być bezpieczeństwo w miejscach publicznych.
Foto: www.unsplash.com
















