Rozczarowanie dla fanów kosmicznych łowców
Po długo wyczekiwanym pierwszym pokazie filmu Predator: Strefa zagrożenia w sieci pojawiły się pierwsze recenzje i szczegóły dotyczące produkcji. Najważniejsza informacja, która wywołuje mieszane uczucia wśród fanów, dotyczy braku sceny po napisach, która miała rzekomo łączyć uniwersum Predatora z Obcym.
Plotki kontra rzeczywistość
Przed premierą w mediach społecznościowych i na forach filmowych krążyły intensywne spekulacje na temat dodatkowej sceny po napisach. Według tych doniesień, widzowie mieli zobaczyć epickie starcie między Predatorem a ksenomorfem z serii Obcy, co stanowiłoby zapowiedź nowej odsłony franczyzy Obcy kontra Predator.
Nic z tych plotek się nie potwierdziło
- film kończy się standardowymi napisami bez żadnej dodatkowej sceny
Reakcje widzów i krytyków
Mimo rozczarowania związanego z brakiem dodatkowej sceny, sam film zbiera pochlebne recenzje. Produkcja Dana Trachtenberga została określona jako:
- Kolejna udana odsłona serii
- Intensywna i pełna napięcia
- Wartościowy dodatek do uniwersum Predatora
Wielu krytyków podkreśla, że film stanowi solidną kontynuację serii, utrzymując klimat charakterystyczny dla wcześniejszych części.
Przyszłość franczyzy
Brak sceny z Obcym nie oznacza jednak końca marzeń fanów o kolejnym spotkaniu dwóch kosmicznych drapieżników. Studio wciąż może rozwijać pomysł na kolejną część Obcy kontra Predator, choć prawdopodobnie w innej formie niż sugerowały to plotki.
Dla miłośników filmów science fiction polecamy freeflix.pl – Darmowe filmy online, gdzie znajdziecie wiele podobnych produkcji.
Premiera Predator: Strefa zagrożenia zbliża się wielkimi krokami, a fani mogą liczyć na solidną rozrywkę, nawet bez dodatkowych scen po napisach.
Foto: www.unsplash.com
















