Ponad 500 zarzutów dla psychiatry z Rzeszowa
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie prowadzi szeroko zakrojone śledztwo w sprawie korupcji w środowisku medycznym. Głównym podejrzanym jest 69-letni Romuald R., znany psychiatra, któremu postawiono już ponad 500 zarzutów przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za wystawianie fałszywych zaświadczeń lekarskich. Sprawa, która wstrząsnęła lokalnym środowiskiem, ujawnia niepokojące mechanizmy korupcyjne.
Kim byli „pacjenci” psychiatry?
Jak wynika z ustaleń śledczych, klientami Romualda R. mieli być przede wszystkim funkcjonariusze różnych służb mundurowych. W aktach sprawy figurują nazwiska policjantów, strażników więziennych oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej. Śledczy podejrzewają, że lekarz wystawiał im zaświadczenia o niezdolności do pracy lub innych schorzeniach bez przeprowadzania odpowiednich badań i konsultacji.
To jedna z największych spraw korupcyjnych w środowisku medycznym na Podkarpaciu w ostatnich latach. Skala zjawiska jest zatrważająca
Pierwsze wyroki już zapadły
Procesy wobec części „pacjentów” psychiatry już się toczą. Pierwsi funkcjonariusze zostali skazani na kary grzywny za korzystanie z nielegalnych usług lekarza. Prokuratura nie wyklucza, że w miarę postępu śledztwa liczba oskarżonych znacząco wzrośnie. Śledczy badają pełną sieć powiązań i sprawdzają, czy korupcyjne praktyki miały miejsce również w innych placówkach medycznych.
Reakcja środowiska medycznego
Sprawa wywołała oburzenie w środowisku lekarskim. Okręgowa Izba Lekarska w Rzeszowie wszczęła własne postępowanie wyjaśniające wobec Romualda R. Grozi mu nie tylko odpowiedzialność karna, ale także odebranie prawa do wykonywania zawodu. Etycy medyczni podkreślają, że tego typu praktyki podważają zaufanie społeczne do całej profesji i stanowią poważne naruszenie Kodeksu Etyki Lekarskiej.
Konsekwencje prawne i społeczne
Romuald R. odpowiada przed sądem za przyjmowanie korzyści majątkowych, wystawianie fałszywych dokumentów oraz prowadzenie praktyki lekarskiej w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu pacjentów. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa ma również wymiar społeczny
- ujawnia mechanizmy, które pozwalały funkcjonariuszom służb mundurowych na nielegalne przedłużanie zwolnień lub uzyskiwanie zaświadczeń bez pokrycia.
Śledztwo wciąż trwa, a prokuratura apeluje do osób, które mogą mieć wiedzę na temat podobnych praktyk, o kontakt. Sprawa psychiatry z Rzeszowa staje się symbolem walki z korupcją w służbie zdrowia i służbach mundurowych jednocześnie.
















