Kolejne zwycięstwo Królewskich w europejskich pucharach
W emocjonującym spotkaniu 3. kolejki Ligi Mistrzów, Real Madryt pokonał na swoim stadionie Juventus Turyn wynikiem 1:0. Mecz rozegrany na Santiago Bernabeu dostarczył kibicom wielu wrażeń, choć padła tylko jedna bramka.
Decydująca akcja Bellinghama
Jedyną bramkę w całym spotkaniu zdobył Jude Bellingham w 37. minucie. Angielski pomocnik dobił piłkę do pustej bramki po mocnym strzale Viniciusa Juniora, który wcześniej pokonał bramkarza rywali. Był to już piąty gol Bellinghama w tym sezonie Ligi Mistrzów.
To był bardzo trudny mecz przeciwko znakomicie zorganizowanej drużynie. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie zdobyć trzy punkty
- powiedział po meczu Bellingham.
Taktyczna walka do ostatniego gwizdka
Mecz od początku miał charakter bardzo taktyczny. Obie drużyny starały się kontrolować środek pola, a okazji bramkowych było stosunkowo niewiele. Juventus kilkukrotnie zagrał groźnie, jednak bramkarz Realu Thibaut Courtois pewnie interweniował w kluczowych momentach.
Statystyki spotkania
- Posiadanie piłki: Real 58% – Juventus 42%
- Strzały: 14-9 dla Realu
- Strzały celne: 5-3 dla Realu
- Faule: 16-19
Po tym zwycięstwie Real Madryt umocnił się na prowadzeniu w grupie C, mając na koncie komplet dziewięciu punktów z trzech meczów. Juventus z trzema punktami zajmuje obecnie drugie miejsce.
Konsekwencje dla dalszej rywalizacji
Zwycięstwo Realu znacząco przybliża hiszpański klub do awansu do fazy pucharowej. Kolejne spotkanie w grupie odbędzie się za dwa tygodnie, kiedy to drużyny zmierzą się ponownie, tym razem na stadionie Juventusu w Turynie.
Dla trenera Realu, Carlo Ancelottiego, było to kolejne taktyczne zwycięstwo, które potwierdza dobrą formę zespołu w tym sezonie. Włoski specjalista po meczu podkreślał znaczenie cierpliwości i dyscypliny taktycznej w tak wyrównanych spotkaniach.
Foto: www.unsplash.com
















