Tragiczne wspomnienia po latach
Rodzina tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przeżyła wstrząsające chwile, gdy po prawie siedmiu latach od morderstwa otrzymała z sądu ubranie, w którym został zaatakowany. Sprawa powróciła z ogromną siłą, przypominając bolesne wydarzenia z 13 stycznia 2019 roku.
Poruszające wyznanie Magdaleny Adamowicz
Magdalena Adamowicz, wdowa po zamordowanym prezydencie, podzieliła się swoimi emocjami w mediach społecznościowych:
Dziś odebrałam ubranie Pawła – to, w którym został zamordowany. Po prawie siedmiu latach zwrócił mi je sąd. Całe przesiąknięte Jego krwią
Te słowa wywołały lawinę komentarzy i wspomnień o tragicznych wydarzeniach podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Kontekst polityczny
W swoim wpisie Magdalena Adamowicz nawiązała również do konwencji Prawa i Sprawiedliwości, na której obecny był między innymi Jacek Kurski. Warto przypomnieć, że w chwili tragedii Kurski kierował Telewizją Polską, która wielokrotnie atakowała prezydenta Gdańska w swoich programach.
Wspomnienie wydarzeń z 2019 roku
13 stycznia 2019 roku podczas 27. Finału WOŚP w Gdańsku Paweł Adamowicz został śmiertelnie raniony nożem przez napastnika. Prezydent zmarł następnego dnia w szpitalu pomimo wielogodzinnej reanimacji. Wydarzenie to wstrząsnęło całym krajem i na zawsze zapisało się w historii Polski.
Reakcje społeczne
Wpis Magdaleny Adamowicz wywołał liczne reakcje w mediach społecznościowych. Wielu użytkowników wyraziło współczucie i solidarność z rodziną zmarłego prezydenta. Sprawa ponownie zwróciła uwagę na potrzebę odpowiedzialności w debacie publicznej i kulturze politycznej.
Rodzina Adamowiczów od lat zmaga się z konsekwencjami tej tragedii, a zwrot zakrwawionego ubrania po tak długim czasie stanowi kolejny bolesny rozdział w ich życiu. Sprawa pokazuje, jak głębokie ślady pozostawiają takie wydarzenia w życiu bliskich ofiar.
Foto: www.unsplash.com
















