Szczere wyznanie angielskiego piłkarza
Ross Barkley, doświadczony zawodnik Aston Villi, w wyjątkowo szczerej rozmowie z portalem The Athletic ujawnił swoje wieloletnie zmagania z problemem alkoholowym. Piłkarz przyznał, że nałóg niemal doprowadził do upadku jego kariery i życia osobistego.
Kryzys, który zmienił wszystko
Barkley, który w przeszłości grał m.in. w Chelsea i Evertonie, opowiedział o okresie, gdy alkohol zaczął dominować nad jego życiem. „To były sytuacje, których już nie chcę w swoim życiu”
- wyznał 30-letni pomocnik. Jego szczerość zaskoczyła środowisko piłkarskie, gdzie problemy z używkami często są ukrywane przed opinią publiczną.
Droga do odzyskania kontroli
Piłkarz szczegółowo opisał moment, w którym zdał sobie sprawę, że musi zmienić swoje życie:
„Alkohol kreował sytuacje, które odbijały się nie tylko na mojej grze, ale przede wszystkim na moim zdrowiu i relacjach z bliskimi. Musiałem podjąć radykalne decyzje.”
Wsparcie klubu i rodziny
Barkley podkreślił, że ogromną rolę w jego walce z nałogiem odegrało wsparcie ze strony Aston Villi oraz najbliższych. Klub zapewnił mu profesjonalną pomoc psychologiczną i medyczną, co pozwoliło piłkarzowi stopniowo wracać do formy zarówno na boisku, jak i poza nim.
Nowy rozdział w Birmingham
Obecnie Barkley przeżywa renesans w Aston Villi, gdzie po powrocie do klubu w zeszłym roku odzyskuje dawną formę. Jego postawa na treningach i podczas meczów świadczy o całkowitej zmianie podejścia do kariery i życia. „Dziś wiem, że piłka nożna to nie wszystko, ale bez odpowiedniego podejścia do życia prywatnego nie można osiągnąć sukcesu w sporcie” – dodał.
Przesłanie dla młodych zawodników
W swojej wypowiedzi Barkley zwrócił się również do młodych piłkarzy:
- Nie bójcie się prosić o pomoc
- Pamiętajcie, że sukces sportowy wymaga dyscypliny we wszystkich aspektach życia
- Problemy należy rozwiązywać, a nie ukrywać
Jego historia może stać się ważnym głosem w dyskusji o zdrowiu psychicznym i problemach uzależnień w świecie profesjonalnego sportu.
















