Porażka mistrzów w Kędzierzynie-Koźlu
W piątkowy wieczór na parkiecie hali Azoty w Kędzierzynie-Koźle rozegrano jeden z najbardziej emocjonujących meczów tegorocznej edycji PlusLigi. ZAKSA, wielokrotny mistrz Polski, doznała zaskakującej porażki u siebie, przegrywając z Barkomem Każany Lwów 2:3 (25:22, 21:25, 25:23, 23:25, 13:15). Spotkanie, które trwało blisko dwie i pół godziny, było prawdziwą batalią, zakończoną niespodziewanym triumfem gości z Ukrainy.
Kluczowy moment i bohater meczu
Decydujący okazał się tie-break, w którym to siatkarze ze Lwowa wykazali się większym opanowaniem i zimną krwią w końcówce. Niezaprzeczalnym bohaterem spotkania został środkowy Barkomu, Mousse Gueye, który nie tylko został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu, ale również swoją skutecznością w ataku i bloku zdominował grę przy siatce.
To była niezwykle ciężka walka. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udało nam się wygrać tutaj, w tak trudnej hali. Cała drużyna pokazała charakter – mógł powiedzieć po meczu Gueye, którego gra była kluczowa dla zwycięstwa jego zespołu.
Analiza przebiegu gry
Mecz od początku zapowiadał się na bardzo wyrównany. ZAKSA, pomimo wsparcia własnej publiczności, nie zdołała narzucić swojego tempa gry. Barkom, prowadzony z ławki przez trenera, prezentował niezwykle zorganizowaną grę w obronie i skutecznie rozbijał ataki gospodarzy.
- Pierwszy set pozornie wskazywał na kontrolę ZAKSY, która wygrała go 25:22.
- W drugiej partii inicjatywę przejęli goście, odrabiając stratę (21:25).
- Trzeci set znów należał do gospodarzy, którzy minimalnie wygrali 25:23.
- Czwarta odsłona przyniosła kolejny zwrot akcji i zwycięstwo Barkomu 23:25, co doprowadziło do tie-breaka.
- W decydującym secie lwowski zespół okazał się bardziej skuteczny, wygrywając 15:13.
Konsekwencje wyniku dla tabeli
Ta porażka stanowi poważny cios dla aspiracji ZAKSY w walce o wysokie miejsce w tabeli. Dla Barkomu Każany Lwów zwycięstwo to ogromny zastrzyk pewności siebie i cenne punkty w walce o play-off. Pokazuje również, że w tegorocznej PlusLidze nie ma meczów pewnych, a każdy zespół może sprawić niespodziankę.
Kolejka 19. przyniosła zatem jedną z większych sensacji sezonu. Siatkarski świat z niecierpliwością czeka na rewanż oraz na to, jak obie drużyny poradzą sobie z konsekwencjami tego wyniku w dalszej części rozgrywek.
Foto: www.unsplash.com
















