Po drugiej stronie siatki: świat starych motorów i samochodów
Mateusz Poręba, jeden z filarów Asseco Resovii i reprezentacji Polski w siatkówce, na co dzień kojarzony jest z morderczymi treningami, zaciętymi meczami i siatkarską rywalizacją. Okazuje się jednak, że poza kortem życie zawodnika wypełnia zupełnie inna pasja, która pozwala mu oderwać myśli od sportowego wyścigu. 26-letni atakujący jest bowiem zapalonym kolekcjonerem i miłośnikiem motoryzacji, a w szczególności zabytkowych motocykli i samochodów.
Pasja wyniesiona z domu rodzinnego
Jak sam przyznaje, zamiłowanie do mechaniki i starych pojazdów towarzyszy mu od dzieciństwa. – Wyniosłem to z domu i cały czas rozwijam – mówi Poręba. Ta rodzinna pasja przerodziła się w prawdziwe hobby, które stanowi dla niego idealną formę relaksu i odskoczni od presji zawodowego sportu. W przeciwieństwie do wielu innych zawodników, którzy wolny czas spędzają na innych aktywnościach fizycznych, Poręba znajduje ukojenie w pracy przy maszynach.
Nie tylko kolekcjoner, ale i mechanik
Co ciekawe, siatkarz nie ogranicza się jedynie do gromadzenia eksponatów. Jego prawdziwą satysfakcję stanowi samodzielna praca przy pojazdach. Posiadając talent mechanika, osobiście zajmuje się składaniem, naprawą i renowacją swoich nabytków. To hobby wymaga cierpliwości, precyzji i skupienia – cech, które z pewnością przydają mu się również na parkiecie. Praca przy starym silniku czy karoserii pozwala mu całkowicie wyłączyć się ze świata sportu i zregenerować siły mentalne.
Wyniosłem to z domu i cały czas rozwijam – mówi o swojej pasji Mateusz Poręba.
Równowaga między sportem a życiem prywatnym
Psychologowie sportowi często podkreślają, jak ważne dla zawodników wysokiego szczebla jest posiadanie hobby lub zajęcia, które pozwala zachować zdrowy balans. Intensywny tryb życia, ciągłe podróże i presja wyników mogą prowadzić do wypalenia. Pasja Poręby wydaje się być idealnym antidotum. Wymaga ona innego rodzaju zaangażowania niż siatkówka, angażuje inne partie mózgu i daje namacalny, często długoterminowy efekt w postaci odrestaurowanego pojazdu.
Historia Mateusza Poręby pokazuje, że zawodowy sportowiec może być człowiekiem o wielu twarzach. Jego postawa może być inspiracją dla młodych adeptów siatkówki, że rozwój osobisty i pielęgnowanie pasji niezwiązanych bezpośrednio z dyscypliną sportu są nie tylko możliwe, ale i bardzo wartościowe. Dzięki temu można stać się nie tylko lepszym zawodnikiem, ale i bardziej zrównoważonym człowiekiem.
















