Kolejna porażka Śląska w europejskich pucharach
WKS Śląsk Wrocław poniósł porażkę w meczu 2. rundy kwalifikacyjnej FIBA Europe Cup. Podopieczni Andreja Urlepa przegrali na wyjeździe z hiszpańskim BAXI Manresa 90:96. To kolejny nieudany występ wrocławian w europejskich pucharach w ostatnich sezonach.
Wynik meczu i przebieg spotkania
Mecz, który rozegrano w hali Pavelló Nou Municipal w Manresie, od początku był bardzo wyrównany. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem 23:23. W drugiej części gry gospodarze zaczęli powoli zwiększać przewagę, głównie dzięki skuteczności z dystansu. Do przerwy Hiszpanie prowadzili 50:44.
Po powrocie z szatni Śląsk próbował odrabiać straty. Dobre minuty mieli między innymi Jarosław Zyskowski i Kodi Justice. W końcówce trzeciej kwarty Polakom udało się nawet wyjść na prowadzenie, ale ostatecznie ten fragment gry zakończył się ponownie minimalną przewagą Manresy – 73:71.
Kluczowa końcówka dla gospodarzy
Ostatecznie o zwycięstwie Hiszpanów zadecydowała ostatnia, czwarta kwarta. Zespół z Manresy, prowadzony przez doświadczonego trenera Pedro Martíneza, wykazał się większym spokojem i skutecznością w kluczowych momentach. Śląsk, pomimo dobrej gry w ataku, nie zdołał powstrzymać ofensywy rywali, którzy w decydujących minutach trafiali niemal każdy rzut.
To była bardzo trudna gra. Manresa to doświadczony zespół, który gra w silnej lidze ACB. Pokazali swoją klasę w końcówce. Musimy wyciągnąć wnioski i przygotować się do rewanżu we Wrocławiu – skomentował po meczu trener Śląska, Andrej Urlep.
Statystyki i najlepsi zawodnicy
W drużynie Śląska najskuteczniejszy okazał się Amerykanin Kodi Justice, który zdobył 22 punkty. Dobrze spisali się także:
- Jarosław Zyskowski – 18 punktów
- Aleksander Dziewa – 14 punktów i 7 zbiórek
- Ivan Ramljak – 12 punktów
Po stronie Manresy najwięcej punktów (24) rzucił Amerykanin Joe Thomasson. Ważną rolę odegrał także doświadczony koszykarz, Dani Pérez, który dołożył 19 punktów i 8 asyst.
Co dalej ze Śląskiem w Europucharze?
Porażka we Wrocławiu nie oznacza jeszcze końca marzeń o awansie. Rewanżowy mecz odbędzie się za tydzień, 17 października, w Hali Orbita. Śląsk musi wygrać różnicą co najmniej 7 punktów, aby zapewnić sobie awans do następnej rundy kwalifikacyjnej.
Dla wrocławskiego klubu jest to szansa na rehabilitację po serii nieudanych występów w europejskich pucharach. W ostatnich latach Śląsk regularnie odpadał już we wczesnych rundach kwalifikacyjnych, co było powodem rozczarowania zarówno dla kibiców, jak i zarządu klubu.
Mecz rewanżowy z pewnością będzie wielkim wydarzeniem sportowym we Wrocławiu. Kibice liczą, że drużyna pokaże charakter i zdoła odwrócić niekorzystny wynik z Hiszpanii. Sukces w Europucharze mógłby być ważnym impulsem dla całego sezonu Śląska, zarówno w rozgrywkach europejskich, jak i w krajowej Energa Basket Lidze.
















