Druga porażka wrocławian w europejskich pucharach
Koszykarski zespół WKS Śląsk Wrocław doznał dotkliwej porażki w czwartej kolejce rozgrywek EuroCup, ulegając izraelskiemu Hapoelowi Bank Yahav Jerozolima 69:86. Była to już druga przegrana drużyny z Dolnego Śląska w tegorocznej edycji europejskich rozgrywek.
Przebieg spotkania
Mecz rozegrany we wrocławskiej Hali Stulecia od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Izraelska drużyna zdominowała grę już w pierwszej kwarcie, uzyskając znaczną przewagę punktową. Pomimo kilku prób odrabiania strat, zawodnicy Śląska nie zdołali nawiązać skutecznej rywalizacji z dobrze zorganizowanym przeciwnikiem.
Statystyki nie kłamią
Analiza statystyk spotkania wyraźnie wskazuje na problemy wrocławskiej drużyny. Śląsk odnotował niższą skuteczność rzutów z gry, a także miał problemy z obroną pod koszem. Izraelczycy z kolei wykazali się doskonałą organizacją gry i skutecznością w kluczowych momentach spotkania.
Komentarz trenera
Nie wykorzystaliśmy naszych szans i popełniliśmy zbyt wiele błędów. Musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki i skupić się na kolejnych meczach
- powiedział po spotkaniu trener Śląska Wrocław.
Sytuacja w grupie
Po czterech rozegranych kolejkach sytuacja Śląska w grupie B EuroCupu staje się coraz trudniejsza. Druga porażka w rozgrywkach znacznie komplikuje szanse na awans do kolejnej fazy turnieju. Zespół musi odrobić straty w nadchodzących spotkaniach, aby utrzymać szanse na kontynuację europejskiej przygody.
Perspektywy na przyszłość
Mimo niekorzystnego wyniku, koszykarze Śląska mają jeszcze szansę na poprawę swojej pozycji w grupie. Kluczowe będą najbliższe mecze, w których drużyna musi wykazać się lepszą skutecznością i większą determinacją. Kibice liczą na szybki powrót do zwycięskiej passy i poprawę gry zespołu w europejskich pucharach.
Foto: www.unsplash.com
















