More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zagranica / Strzelanina w Giessen: Trzy osoby ranne, sprawca poszukiwany

Strzelanina w Giessen: Trzy osoby ranne, sprawca poszukiwany

Dramat na heskim rynku

W sobotnie popołudnie, 11 października, spokojny rynek w Giessen zamienił się w miejsce przerażających wydarzeń. O godzinie 15:10 nieznany sprawca otworzył ogień w lokalizacji zakładów bukmacherskich, wywołując panikę wśród mieszkańców i turystów.

Ofiary i stan poszkodowanych

Według oficjalnych informacji policji, w wyniku strzelaniny rannych zostało trzy osoby. Na szczęście, jak podkreślają służby, nie ma ofiar śmiertelnych. Stan poszkodowanych pozostaje nieznany, jednak wszystkie osoby otrzymały natychmiastową pomoc medyczną.

Policja potwierdza, że nie ma ofiar śmiertelnych, ale napastnik wciąż jest na wolności

Wielka obława w mieście

Po incydencie w Giessen rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. Funkcjonariusze przeczesują miasto i okolice, próbując odnaleźć sprawcę strzelaniny. W akcji biorą udział liczne patrole policyjne oraz specjalne jednostki.

Reakcja świadków i mieszkańców

Świadkowie zdarzenia relacjonują atmosferę paniki i przerażenia, jaka zapanowała na rynku po usłyszeniu strzałów. Wielu ludzi uciekało w popłochu, szukając schronienia w pobliskich sklepach i budynkach.

    • Ewakuacja strefy wokół rynku
    • Zablokowanie ruchu w centrum miasta
    • Apel policji o niepublikowanie zdjęć i filmów z akcji

Bezpieczeństwo publiczne pod znakiem zapytania

Incydent w Giessen ponownie zwraca uwagę na kwestię bezpieczeństwa publicznego w niemieckich miastach. Choć tego typu zdarzenia wciąż należą do rzadkości, wywołują one uzasadniony niepokój wśród społeczeństwa.

Policja apeluje do mieszkańców o czujność i natychmiastowe zgłaszanie wszelkich podejrzanych obserwacji. Jednocześnie służby zapewniają, że podejmują wszelkie niezbędne kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa obywateli.

Sprawa pozostaje w toku dochodzenia, a policja nie udziela na razie szczegółowych informacji na temat motywów napastnika ani okoliczności samego zdarzenia.

Foto: www.unsplash.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *