Australijski Open 2026: Iga Świątek bezlitosna w drugiej rundzie
Iga Świątek zrobiła kolejny krok w kierunku zdobycia trofeum w Melbourne. W swoim drugim meczu tegorocznego Australian Open polska tenisistka, rozstawiona z numerem pierwszym, nie pozostawiła złudzeń Marie Bouzkovej, wygrywając w dwóch setach 6:3, 6:2. Spotkanie, choć początkowo wyrównane, szybko przeszło pod kontrolę liderki rankingu WTA.
Kontrola od pierwszej piłki
Mecz na kortach Rod Laver Arena rozpoczął się od wymiany breaków. Bouzkova, znana z solidnego returnu i „zawziętości” na korcie, próbowała narzucić swój rytm. Świątek jednak błyskawicznie dostosowała się do warunków, zaczynając dominować zza linii końcowej. Kluczowym momentem pierwszej partii było przełamanie podania Czeszki przy stanie 4:3, po którym Polka bez problemu zamknęła set swoim serwisem.
To była bardzo dojrzała gra od Igi. Bouzkova jest trudną rywalką, która niczego nie oddaje za darmo, ale Świątek znalazła sposób, by ją zdystansować – komentował po meczu ekspert Polsatsport.pl.
Drugi set – pokaz siły Świątek
W drugim secie Polka całkowicie przejęła inicjatywę. Jej agresywne forhendy i precyzyjne woleje nie dawały Bouzkovej żadnych szans na budowanie akcji. Świątek wygrała pięć pierwszych gemów, deklasując rywalkę szybkością i różnorodnością uderzeń. Czeszce udało się wygrać dwa gemy, głównie dzięki błędom nieuwagi Polki, ale było to tylko chwilowe opóźnienie nieuchronnego zakończenia pojedynku.
Statystyki nie kłamią
Liczby potwierdzają dominację Świątek:
- Wygrane piłki atakujące: 28 do 12
- Asy serwisowe: 5 do 1
- Skuteczność pierwszego serwisu: 74% (Świątek) wobec 62% (Bouzkova)
- Przełamania podań: Polka wykorzystała 4 z 7 szans, Czeszka tylko 1 z 2.
Po godzinie i piętnastu minutach gry Iga Świątek zamknęła mecz pewnym wolem, ciesząc się z awansu do trzeciej rundy. W rozmowie przy siatce podkreśliła szacunek dla gry rywalki i zadowolenie z własnej koncentracji.
Cel jasny: poprawić wynik z zeszłego roku
Dla Świątek ten turniej to szansa na poprawienie wyniku z Australian Open 2025, gdzie jej drogę zatrzymała w półfinale Amerykanka Madison Keys. Polka, która ma już w kolekcji cztery tytuły wielkoszlemowe (Roland Garros 2020, 2022, 2023 i US Open 2022), wciąż brakuje jej triumfu na twardych kortach w Melbourne. Jej obecna forma i pewność siebie sugerują, że może być tym razem bardzo blisko.
W trzeciej rundzie rywalką Świątek będzie zwyciężczyni pojedynku między Dają Snigur a Leylah Fernandez. Kolejny mecz Polki zaplanowano na piątek. Relację na żywo oraz najświeższe informacje z Melbourne można śledzić na Polsatsport.pl.
Foto: www.unsplash.com
















