Śledztwo w sprawie śmierci na pływalni
Prokuratura Rejonowa w Radzyniu Podlaskim postawiła zarzuty dwóm ratownikom w związku ze śmiercią 45-letniego mężczyzny, który zasłabł na miejscowej pływalni w październiku ubiegłego roku. Do tragicznego zdarzenia doszło podczas zwykłego popołudnia, kiedy mężczyzna przebywał na basenie wraz z rodziną.
Przebieg zdarzenia
Według ustaleń śledczych, mężczyzna nagle stracił przytomność w wodzie. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że ratownicy zareagowali z opóźnieniem, a ich działania były nieprofesjonalne. Poszkodowany został wyciągnięty z wody i poddany resuscytacji, jednak jego stan był krytyczny.
Mężczyzna w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala, gdzie pomimo intensywnych działań medycznych nie udało się uratować jego życia
Zarzuty prokuratury
Prokuratura oskarża obu ratowników o nieumyślne spowodowanie śmierci poprzez niedopełnienie obowiązków służbowych. Zarzuty obejmują między innymi:
- Niewłaściwy nadzór nad kąpiącymi się
- Opóźnioną reakcję na zagrożenie życia
- Nieprawidłowe prowadzenie akcji ratowniczej
Konsekwencje prawne
Ratownikom grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Obaj mężczyźni nie przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia, w których twierdzą, że podjęli wszystkie niezbędne działania zgodnie z procedurami.
Reakcja zarządu obiektu
Władze pływalni wydały oświadczenie, w którym wyrażają głęboki żal z powodu tragedii i zapewniają o pełnej współpracy z organami śledczymi. Obiekt tymczasowo zawiesił działalność w celu przeprowadzenia wewnętrznego dochodzenia i wzmocnienia procedur bezpieczeństwa.
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością i wywołała dyskusję na temat standardów bezpieczeństwa na obiektach rekreacyjnych w całym kraju. Rodzina zmarłego złożyła już pozew cywilny o odszkodowanie.
Foto: www.unsplash.com
















