Tragedia w jastrzębskiej kopalni
W poniedziałkowy wieczór, 22 grudnia, w Kopalni Węgla Kamiennego „Pniówek” w Pawłowicach koło Jastrzębia-Zdroja doszło do tragicznego wypadku. Około godziny 20:30 na poziomie 830 metrów pod ziemią nastąpił gwałtowny wyrzut metanu, który zaskoczył załogę pracującą w rejonie ściany wydobywczej.
Bezskuteczna akcja ratunkowa
Po zdarzeniu natychmiast rozpoczęto akcję ratowniczą. Ratownicy górniczy z Jastrzębia-Zdroja i okolicznych kopalń podjęli próbę dotarcia do dwóch górników, którzy nie zdołali się ewakuować. Akcja, prowadzona w ekstremalnie trudnych warunkach, trwała do późnych godzin nocnych.
Niestety, mimo ogromnego wysiłku ratowników, około godziny 00:30 w nocy z poniedziałku na wtorek potwierdzono śmierć obydwu poszukiwanych mężczyzn. Ich ciała zostały odnalezione w rejonie, gdzie doszło do wyrzutu.
Reakcje i żałoba
Prezes Polskiej Grupy Górniczej, do której należy kopalnia „Pniówek”, Tomasz Rogala, wyraził głęboki żal z powodu tragedii. W oficjalnym komunikacie podkreślił, że dla całej społeczności górniczej jest to dzień żałoby. Zapewnił również o pełnym wsparciu dla rodzin zmarłych górników.
Wstrzymanie prac i dochodzenie
W związku z wypadkiem prace w rejonie zdarzenia zostały natychmiast wstrzymane. Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju wszczęła postępowanie w celu wyjaśnienia okoliczności tragedii. Specjaliści z Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach rozpoczęli szczegółowe dochodzenie, które ma ustalić przyczyny wyrzutu metanu i ocenić, czy zostały zachowane wszystkie procedury bezpieczeństwa.
Wypadek w „Pniówku” to kolejne tragiczne zdarzenie w polskim górnictwie w ostatnich latach, które przypomina o ekstremalnym ryzyku związanym z pracą pod ziemią. Społeczność Jastrzębia-Zdroja i całego Śląska pogrąża się w żałobie, wyrażając solidarność z rodzinami ofiar.
















