Dyplomatyczna wymiana zdań po komentarzach o NATO
Były prezydent USA Donald Trump, po niedawnych kontrowersyjnych wypowiedziach dotyczących sojuszników w NATO, zmienił ton w stosunku do Wielkiej Brytanii. W odpowiedzi na upomnienie ze strony nowego brytyjskiego premiera Keira Starmera, Trump opublikował wpis, w którym pochwalił brytyjskich żołnierzy poległych w misjach Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Reakcja na słowa Starmera
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer w ostrych słowach odniósł się do wcześniejszych wypowiedzi Donalda Trumpa, w których amerykański polityk sugerował, że Stany Zjednoczone nie będą chronić sojuszników NATO, którzy nie wywiązują się ze zobowiązań finansowych. Starmer podkreślił, że „bezwarunkowe wsparcie dla NATO jest kamieniem węgielnym brytyjskiej polityki zagranicznej”.
Brytyjscy żołnierze walczyli ramię w ramię z amerykańskimi sojusznikami przez dziesięciolecia. Nasze zaangażowanie w NATO jest niezachwiane – powiedział Starmer w oświadczeniu dla mediów.
Zmiana retoryki Trumpa
W odpowiedzi na te słowa, Donald Trump opublikował na swojej platformie społecznościowej wpis, w którym napisał: „Brytyjscy żołnierze, którzy zginęli podczas natowskich misji, należeli do najwspanialszych wojowników, jakich kiedykolwiek widział świat”. Ta wypowiedź stanowi wyraźne odejście od jego wcześniejszej, bardziej konfrontacyjnej retoryki wobec sojuszników USA.
Kontekst wcześniejszych wypowiedzi
Na początku lutego Trump wywołał międzynarodowe oburzenie, sugerując podczas wiecu wyborczego, że jako prezydent zachęciłby Rosję do ataku na kraje NATO, które nie przeznaczają na obronność 2% swojego PKB. Te słowa spotkały się z krytyką zarówno ze strony obecnej administracji Joe Bidena, jak i przywódców europejskich.
Reakcje analityków
Eksperci ds. stosunków międzynarodowych zwracają uwagę, że zmiana tonu Trumpa może wynikać z kilku czynników:
- Presji ze strony brytyjskiego rządu pod przywództwem nowego premiera
- Konieczności łagodzenia napięć w przededniu możliwej powtórnej kampanii prezydenckiej
- Strategicznego znaczenia Wielkiej Brytanii jako kluczowego sojusznika USA
„To klasyczny przykład dostosowania retoryki do wymogów sytuacji politycznej” – komentuje dr Anna Nowak, ekspertka ds. transatlantyckich z Uniwersytetu Warszawskiego. „Trump zdaje sobie sprawę, że całkowite zerwanie z najważniejszymi sojusznikami byłoby katastrofalne wizerunkowo, nawet dla jego bazy wyborczej”.
Perspektywy relacji brytyjsko-amerykańskich
Pomimo obecnego łagodzenia tonu, niepewność co do przyszłości relacji transatlantyckich w przypadku powrotu Trumpa do Białego Domu pozostaje. Wielka Brytania, podobnie jak inne kraje europejskie, przygotowuje się na różne scenariusze rozwoju sytuacji po wyborach prezydenckich w USA w listopadzie.
Rząd Starmera deklaruje jednak, że niezależnie od wyniku amerykańskich wyborów, Zjednoczone Królestwo pozostanie wiernym sojusznikiem NATO i będzie kontynuować ścisłą współpracę wojskową z USA na arenie międzynarodowej.
















