Kolejne rozczarowanie Rakowa po przerwie międzynarodowej
W sobotnim wieczornym spotkaniu Ekstraklasy Raków Częstochowa przegrał na własnym terenie z Piastem Gliwice 1:3. To już trzecia porażka drużyny Marka Papszuna w tym sezonie, która nastąpiła bezpośrednio po przerwie reprezentacyjnej.
Przebieg spotkania
Mecz od początku nie układał się po myśli gospodarzy. Piast Gliwice już w pierwszej połowie objął prowadzenie, co zmusiło Raków do gry do góry nogami. Pomimo przewagi posiadania piłki i liczby stworzonych sytuacji, częstochowianie nie potrafili przełożyć swojej gry na gole.
„To bardzo rozczarowujący wynik, szczególnie że graliśmy przed własną publicznością. Piast był dziś bardziej skuteczny i zasłużenie wygrał” – komentował po meczu Marek Papszun.
Problem z formą po przerwach
Statystyki są bezlitosne dla Rakowa – to już trzeci przypadek w obecnym sezonie, gdy drużyna przegrywa mecz rozgrywany bezpośrednio po przerwie reprezentacyjnej. Taka prawidłowość zaczyna niepokoić zarówno sztab szkoleniowy, jak i kibiców.
Kluczowe momenty spotkania
- Piast otwiera wynik w 32. minucie
- Raków wyrównuje w 67. minucie
- Piast zdobywa dwa szybkie gole w końcówce meczu
- Bramkarz gości z kilkoma kluczowymi interwencjami
Reakcje po meczu
Kibice Rakowa, którzy wypełnili stadion przy ulicy Limanowskiego, nie kryli rozczarowania. Wielu z nich liczyło, że po ostatniej porażce z Legią Warszawa, drużyna zareaguje i wróci na zwycięską ścieżkę. Niestety, Piast okazał się lepszy w kluczowych momentach.
Trener Piasta Gliwice, Waldemar Fornalik, podkreślał po meczu: „To bardzo ważne zwycięstwo dla nas. Graliśmy mądrze, wykorzystaliśmy swoje szanse i zasłużyliśmy na te trzy punkty. Raków to silna drużyna, ale dziś udało nam się ich zaskoczyć”.
Co dalej z Rakowem?
Porażka z Piastem oznacza, że Raków traci ważne punkty w walce o czołowe miejsca w tabeli. Zespół musi jak najszybciej znaleźć sposób na przełamanie niekorzystnej passy po przerwach reprezentacyjnych, ponieważ w Ekstraklasie każdy stracony punkt może mieć ogromne znaczenie w końcowej klasyfikacji.
Kolejny mecz Raków rozegra już za tydzień, tym razem na wyjeździe. Czy drużynie Marka Papszuna uda się wreszcie przerwać niekorzystną serię? Kibice z niecierpliwością czekają na odpowiedź.
















