Budapeszt szuka sposobów na obejście amerykańskich sankcji
Premier Węgier Viktor Orban publicznie zapowiedział, że jego rząd aktywnie poszukuje metod obejścia sankcji nałożonych przez Stany Zjednoczone na rosyjskie koncerny naftowe Rosnieft i Łukoil. Węgierski przywódca nie pozostawił wątpliwości co do swojego stanowiska, nazywając ofensywę administracji Donalda Trumpa przeciwko rosyjskiej ropie „błędem” strategicznym.
Rosyjska ropa jako „konieczność”
Rząd w Budapeszcie konsekwentnie przekonuje, że uzależnienie od rosyjskich surowców energetycznych stanowi dla Węgier konieczność gospodarczą. Węgry importują około 65% swojej ropy z Rosji, co czyni je jednym z najbardziej uzależnionych od rosyjskich dostaw krajów w regionie.
To zawsze był wybór polityczny, a nie ekonomiczna konieczność
- komentują zachodni analitycy energetyczni.
Napięcia w relacjach węgiersko-amerykańskich
Stanowisko Orbana może znacząco wpłynąć na relacje z administracją Donalda Trumpa, który dotychczas cieszył się poparciem węgierskiego premiera. Eksperci ds. stosunków międzynarodowych wskazują, że jest to jeden z pierwszych poważnych sporów między Budapesztem a Waszyngtonem od czasu objęcia urzędu przez obecną amerykańską administrację.
Możliwe konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego
Wśród potencjalnych scenariuszy rozwoju sytuacji eksperci wymieniają:
- Znaczące pogorszenie relacji dwustronnych między Węgrami a USA
- Ryzyko nałożenia sankcji karnych na węgierskie podmioty
- Presję ze strony innych krajów UE na zmianę stanowiska Budapesztu
- Możliwość znalezienia alternatywnych dostawców ropy
Reakcje międzynarodowe
Stanowisko Węgier spotkało się z krytyką ze strony innych państw członkowskich Unii Europejskiej, które od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę stopniowo ograniczają import rosyjskich surowców energetycznych. Polska i kraje bałtyckie wyraziły zaniepokojenie decyzją Budapesztu, wskazując na potencjalne zagrożenia dla wspólnej polityki energetycznej UE.
Analitycy podkreślają, że sytuacja ta stanowi test dla jedności zachodniego bloku w kwestii polityki wobec Rosji. Decyzja Węgier może stworzyć niebezpieczny precedens dla innych krajów rozważających utrzymanie współpracy energetycznej z Moskwą pomimo międzynarodowych sankcji.
Foto: www.unsplash.com
















