Kolejny mecz bez gry polskiego reprezentanta
W poniedziałkowym spotkaniu 9. kolejki Serie A, Atalanta Bergamo zremisowała na własnym stadionie z Milanem 1:1. Choć wynik można uznać za korzystny dla gospodarzy, polscy kibice z niepokojem obserwowali poczynania trenera Gian Piero Gasperiniego.
Zalewski poza składem
Nicola Zalewski, reprezentant Polski, po raz kolejny całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych. To już drugi mecz z rzędu, w którym 22-letni pomocnik nie pojawił się na boisku, pomimo wcześniejszego powrotu do treningów po kontuzji uda.
„Sytuacja Zalewskiego zaczyna budzić pewne obawy. Po kontuzji oczekiwano, że szybko wróci do gry, tymczasem od dwóch kolejek pozostaje tylko rezerwowym”
- komentuje włoski dziennikarz sportowy.
Kontuzja uda w tle
Polak w ostatnich tygodniach zmagał się z problemami mięśniowymi, które wykluczyły go z gry. Choć oficjalnie został uznany za zdolnego do gry, trener Atalanty wciąż nie decyduje się na wykorzystanie jego umiejętności.
W obecnym sezonie Zalewski rozegrał dla Atalanty 7 spotkań, zdobywając jedną asystę. Jego brak w składzie jest szczególnie odczuwalny, zwłaszcza że drużyna z Bergamo walczy o miejsce w czołowej czwórce ligi.
Perspektywy na najbliższe tygodnie
Eksperci zwracają uwagę, że sytuacja Zalewskiego może wynikać z ostrożności sztabu szkoleniowego. „Po kontuzjach mięśniowych często stosuje się stopniowy powrót do pełnego wysiłku. Być może Gasperini po prostu nie chce ryzykować” – tłumaczy fizjoterapeuta pracujący z piłkarzami Serie A.
Kolejne spotkania pokażą, czy polski zawodnik odzyska zaufanie trenera. Dla reprezentacji Polski regularna gra Zalewskiego w klubie ma kluczowe znaczenie przed nadchodzącymi eliminacjami do mistrzostw Europy.
Foto: www.unsplash.com
















