Smartfony mogły wyglądać zupełnie inaczej
Współczesne smartfony wydają się oczywiste w obsłudze – dotykowy ekran, głosowe asystentki i fizyczne przyciski. Jednak historia rozwoju mobilnych urządzeń pełna jest pomysłów, które mogły zmienić sposób, w jaki korzystamy z telefonów na co dzień.
Ściskanie zamiast dotykania
Jedną z najbardziej obiecujących koncepcji było sterowanie poprzez ściskanie obudowy telefonu. Firmy takie jak Apple i Google eksperymentowały z czujnikami nacisku umieszczonymi w ramkach urządzeń. Pomysł zakładał, że użytkownik mógłby regulować głośność, przewijać strony czy odpowiadać na połączenia poprzez odpowiedni nacisk na boki smartfona.
Gestykulacja nad ekranem
Kolejnym zapomnianym rozwiązaniem było sterowanie za pomocą gestów wykonywanych nad ekranem. Technologia wykorzystująca czujniki zbliżeniowe pozwalała na obsługę telefonu bez fizycznego kontaktu z ekranem. Pomysł ten był szczególnie atrakcyjny w kontekście higieny oraz korzystania z urządzenia w rękawiczkach.
Ruch całym urządzeniem
Producenci testowali również możliwość sterowania smartfonem poprzez ruchy całym urządzeniem. Przechylanie, potrząsanie czy obracanie telefonu mogło służyć do różnych funkcji – od odrzucania połączeń po szybkie uruchamianie aplikacji.
Dotyk 3D i siła nacisku
Technologia Force Touch, znana z niektórych urządzeń Apple, oferowała możliwość rozróżniania siły nacisku na ekran. Choć rozwiązanie to wciąż istnieje, nigdy nie zyskało masowej popularności i nie stało się standardem w branży.
Sterowanie wzrokiem
Najbardziej futurystyczną z zapomnianych koncepcji było sterowanie smartfonem za pomocą ruchów gałek ocznych. Kamery frontowe śledzące kierunek patrzenia użytkownika mogły umożliwić przewijanie stron czy wybieranie opcji menu bez użycia rąk.
„Historia rozwoju smartfonów pokazuje, że nie zawsze zwycięża najlepsze technologiczne rozwiązanie, ale to, które najlepiej wpisuje się w istniejące nawyki użytkowników” – komentuje ekspert rynku mobilnego.
Dlaczego te pomysły nie przyjęły się?
Wiele z tych innowacyjnych rozwiązań upadło z podobnych powodów:
- Zbyt duża złożoność dla przeciętnego użytkownika
- Problemy z precyzją działania
- Wysokie koszty implementacji
- Brak standaryzacji między producentami
- Oporu wobec zmiany utrwalonych nawyków
Mimo że większość z tych pomysłów nie znalazła masowego zastosowania, wiele z nich wpłynęło na rozwój współczesnych interfejsów użytkownika i w zmodyfikowanej formie funkcjonuje w niszowych zastosowaniach lub bardziej zaawansowanych urządzeniach.
Foto: www.unsplash.com
















