Przed sądem w Piotrkowie Trybunalskim zeznawali pasażerowie BMW prowadzonego przez Sebastiana M.
W procesie dotyczącym śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina, zeznania złożyli dwaj pasażerowie samochodu prowadzonego przez łódzkiego przedsiębiorcę Sebastiana M.
- Patryk K. i Arkadiusz N. Obaj mężczyźni, określani jako dobrze sytuowani koledzy oskarżonego, stanęli przed sądem jako świadkowie w tej głośnej sprawie.
Luki w pamięci świadków
Jak wynika z relacji z sali sądowej, w zeznaniach obu pasażerów dominowało stwierdzenie „nie pamiętam”. Mężczyźni przyznali, że z samego wypadku, do którego doszło 15 sierpnia 2022 roku, niewiele pamiętają. Jednocześnie podkreślili, że nie mieli powodów, by nie wierzyć w to, co mówił im Sebastian M. po zdarzeniu.
Nie mieliśmy powodów, by w to nie wierzyć – zeznawali zgodnie pasażerowie, odnosząc się do wersji wydarzeń przedstawianej przez oskarżonego.
Linia obrony Sebastiana M.
Zeznania pasażerów potwierdzają, że Sebastian M. od samego początku utrzymywał spójną linię obrony. Łódzki przedsiębiorca twierdzi, że w momencie wypadku nie prowadził samochodu w sposób zagrażający bezpieczeństwu, a do zdarzenia doszło w wyniku nagłej i nieprzewidzianej sytuacji na drodze.
Zaskakujące słowa na sali sądowej
Według relacji z procesu, na sali sądowej padło wiele zaskakujących słów i stwierdzeń. Świadkowie, choć deklarowali przyjaźń z oskarżonym, jednocześnie podkreślali swoją ograniczoną pamięć dotyczącą kluczowych momentów przed wypadkiem.
Tragiczny wypadek na A1
Do śmiertelnego wypadku doszło na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. W zderzeniu z samochodem prowadzonym przez Sebastiana M. zginęła trzyosobowa rodzina: 35-letni mężczyzna, 34-letnia kobieta i ich 7-letnie dziecko. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i od miesięcy jest przedmiotem intensywnych działań prokuratury i sądu.
Kontrowersje wokół sprawy
Proces Sebastiana M. budzi wiele emocji ze względu na okoliczności wypadku oraz status społeczny osób zaangażowanych. Oskarżony jest znanym łódzkim przedsiębiorcą, a jego pasażerowie również należą do zamożnych kręgów biznesowych. Sprawa ponownie zwróciła uwagę na problem odpowiedzialności kierowców na polskich autostradach.
Kolejne posiedzenia sądu zaplanowano na najbliższe tygodnie. Prokuratura domaga się surowej kary dla Sebastiana M., podczas obrona podkreśla brak umyślności w jego działaniach. Werdykt w tej głośnej sprawie spodziewany jest w ciągu najbliższych miesięcy.
Foto: www.unsplash.com
















