More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Motoryzacja / Ceny paliw po Wielkanocy: Spokój tylko do wtorku?

Ceny paliw po Wielkanocy: Spokój tylko do wtorku?

gas station price

Po świątecznej przerwie kierowcy wracają na drogi, a wraz z nimi powraca pytanie o koszty podróżowania. Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało maksymalne ceny detaliczne paliw, które obowiązywać będą w pierwszym dniu roboczym po Wielkanocy, czyli we wtorek, 2 kwietnia. Informacja ta przyniosła chwilowy spokój, ale eksperci ostrzegają, że może on być bardzo krótkotrwały.

Oficjalne stawki na wtorek

Zgodnie z komunikatem resortu, maksymalne ceny za litr paliwa na wtorek zostały ustalone na następującym poziomie:

  • Benzyna Pb95: 6,74 zł
  • Benzyna Pb98: 7,14 zł
  • Olej napędowy: 6,88 zł
  • Autogaz LPG: 3,09 zł

Oznacza to, że w porównaniu z cenami tuż przed świętami, nie nastąpił gwałtowny skok. Mechanizm ustalania tych cen wynika z obowiązujących przepisów tzw. „tarczy antyinflacyjnej”, która nakazuje publikację maksymalnych cen na dany dzień do godziny 14:00 dnia poprzedniego.

Nietypowy termin i niepewna przyszłość

Kluczową datą, na którą zwracają uwagę analitycy rynku, jest 7 kwietnia. Tego dnia wygasają obecne regulacje dotyczące obniżonej stawki akcyzy na paliwa. Rząd musi podjąć decyzję, czy przedłużyć tę formę wsparcia, czy pozwolić na jej wygaśnięcie. Brak przedłużenia oznaczałby automatyczny wzrost cen na stacjach benzynowych o kilkanaście groszy za litr.

Decyzja z 7 kwietnia będzie kluczowa dla portfeli kierowców. W tle mamy niestabilną sytuację geopolityczną i wahania cen ropy na światowych rynkach, które mogą dodatkowo napędzić inflację – komentuje ekonomista rynku surowców.

W ostatnich tygodniach napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz ataki na rafinerie w Rosji przyczyniły się do wzrostu notowań ropy Brent, która przekroczyła poziom 85 dolarów za baryłkę. To bezpośrednio przekłada się na koszty produkcji paliw w Polsce.

Dlaczego ceny mogą pójść w górę?

Na dynamikę cen paliw w najbliższych dniach wpłynie splot kilku czynników:

  • Decyzja rządowa ws. akcyzy: Wygaśnięcie obniżonej stawki to niemal pewny wzrost cen.
  • Notowania ropy: Utrzymująca się na wysokim poziomie cena surowca stanowi fundament dla droższych paliw.
  • Kurs złotego: Osłabienie polskiej waluty wobec dolara zwiększa koszt importu ropy.
  • Sezonowy wzrost popytu: Wiosna tradycyjnie oznacza większe zużycie paliw związane z podróżami.

Wszystko to sprawia, że wtorkowy „spokój” może być jedynie ciszą przed burzą. Stacje paliw, działając w warunkach wolnego rynku poza dniami objętymi maksymalnymi cenami, będą szybko reagować na zmiany kosztów zakupu hurtowego.

Co mogą zrobić kierowcy?

Eksperci ds. motoryzacji radzą kierowcom, aby w najbliższych dniach zachowali czujność i śledzili komunikaty. Wtorek (2 kwietnia) to dobry moment na uzupełnienie zbiornika po względnie stabilnych cenach. W kolejnych dniach warto korzystać z aplikacji porównujących ceny na stacjach, ponieważ różnice między nimi mogą się pogłębić.

Długofalowo, na stabilizację cen paliw w Polsce wpłynąć może tylko trwałe obniżenie cen ropy na rynkach światowych oraz silna pozycja złotego. Na razie jednak prognozy nie są optymistyczne, a kierowcy powinni przygotować się na możliwość, że podróżowanie w nadchodzących tygodniach stanie się droższe.

Foto: images.iberion.media

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *