Europejski przemysł chemiczny, będący filarem rolnictwa i wielu innych gałęzi gospodarki, mierzy się z jednym z największych wyzwań w swojej historii. Wysokie koszty energii, które utrzymują się od czasu kryzysu geopolitycznego, zagrażają konkurencyjności kluczowych zakładów. W piątek, w samym centrum tych napięć, znajdą się zakłady azotowe w niemieckim Piesteritz, które odwiedzi unijny komisarz ds. rolnictwa, Christophe Hansen.
Wizyta pod znakiem apelu o pomoc
Wizyta wysokiego rangą urzędnika Komisji Europejskiej nie jest przypadkowa. Zakłady w Piesteritz, należące do grupy SKW Piesteritz, są jednym z największych producentów nawozów azotowych w Niemczech. Firma, jeszcze przed spotkaniem, zdecydowanie zaapelowała o „wyraźne sygnały wsparcia” ze strony instytucji unijnych. Głównym postulatem jest pilne rozwiązanie kwestii cen energii, które stanowią lwią część kosztów produkcji nawozów.
„Bez konkretnych działań ze strony UE, długoterminowa przyszłość energochłonnej produkcji w Europie stoi pod znakiem zapytania” – podkreślają przedstawiciele branży. Proces Habera-Boscha, służący do syntezy amoniaku, będącego podstawą nawozów azotowych, jest wyjątkowo energochłonny.
Szerszy kontekst problemów branży
Niemiecki gigant nie jest odosobniony w swoich problemach. W całej Europie producenci nawozów od miesięcy sygnalizują, że wysokie ceny gazu ziemnego – kluczowego surowca i nośnika energii – czynią produkcję nieopłacalną. Doprowadziło to już do czasowych wstrzymań produkcji w wielu zakładach, co z kolei odbija się na dostępności i cenach nawozów dla rolników.
Ta sytuacja tworzy błędne koło: drogie nawozy oznaczają wyższe koszty produkcji żywności, co finalnie uderza w konsumentów i podważa cele unijnej strategii „Od pola do stołu”, mającej na celu zrównoważony system żywnościowy. Presja na komisarza Hansena jest zatem ogromna z wielu stron.
Co może zaoferować Unia Europejska?
Eksperci wskazują na kilka możliwych ścieżek działania. Jedną z nich jest dalsze doraźne wsparcie finansowe dla przedsiębiorstw energochłonnych, jednak budzi to kontrowersje związane z pomocą publiczną i zasadami jednolitego rynku. Innym rozwiązaniem, postulowanym od dawna, jest reforma rynku energii elektrycznej w UE, która odłączyłaby cenę prądu od ekstremalnie zmiennych cen gazu.
Branża nawozowa liczy również na uznanie strategicznej roli nawozów azotowych dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy. Takie podejście mogłoby przełożyć się na priorytetowy dostęp do przystępnej cenowo energii lub specjalne programy inwestycyjne w technologie niskoemisyjne, takie jak produkcja „zielonego amoniaku” z wykorzystaniem wodoru z OZE.
Perspektywy po piątkowej wizycie
Wizyta komisarza Hansena w Piesteritz ma przede wszystkim charakter sygnałowy. Jest okazją do wysłuchania argumentów przemysłu i zobrazowania skali problemu. Nie należy spodziewać się natychmiastowych decyzji, lecz raczej wzmocnienia politycznej dyskusji na forum Komisji Europejskiej.
Dalsze losy europejskiego przemysłu nawozowego zależą od zdolności UE do wypracowania spójnej, długoterminowej polityki energetycznej i przemysłowej, która pogodzi cele klimatyczne z koniecznością utrzymania strategicznych mocy produkcyjnych na kontynencie. Piątkowe spotkanie w Piesteritz jest kolejnym, ważnym głosem w tej trudnej debacie, której stawką jest przyszłość europejskiego rolnictwa i bezpieczeństwo żywnościowe.
Foto: pliki.farmer.pl
















