Pierwsze, niepokojące sygnały o pojawieniu się szarka komośnika (Atomaria linearis) odnotowano w regionie Kujaw. Ten niewielki, ale wyjątkowo groźny szkodnik stanowi poważne zagrożenie dla wschodzących plantacji buraka cukrowego. Tymczasem na wschodzie kraju sytuacja, na szczęście, pozostaje na razie spokojna. Informacje te potwierdza w rozmowie z portalem farmer.pl Krzysztof Nykiel, prezes Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego, który zwraca uwagę na szereg innych wyzwań stojących obecnie przed branżą.
Charakterystyka i cykl życiowy szkodnika
Szarek komośnik to chrząszcz z rodziny łyszczynkowatych, osiągający zaledwie 1,5-2 mm długości. Jego ciało jest brunatne, a charakterystyczną cechą są buławkowate czułki. Szkodliwe dla upraw są zarówno osobniki dorosłe, jak i larwy. Owady dorosłe żerują na kiełkujących nasionach i wschodzących roślinach, wygryzając drobne otwory w liścieniach i hypokotylu (podliścieniowej części łodygi). Larwy natomiast drążą korytarze w szyjce korzeniowej i korzeniach, co prowadzi do zasychania i zamierania młodych roślin.
Szarek komośnik jest szkodnikiem wielożernym, ale szczególnie upodobał sobie buraka cukrowego. Zimuje w resztkach pożniwnych, glebie lub na polach sąsiednich, porośniętych trawami. Wiosną, gdy temperatura gleby osiągnie około 8-10°C, chrząszcze rozpoczynają żerowanie. Szczególnie niebezpieczny jest w latach o chłodnej i wilgotnej wiośnie, która spowalnia wschody buraków, wydłużając okres ich podatności na uszkodzenia.
Objawy żerowania i straty w plonie
Pierwsze objawy żerowania szarka komośnika są często trudne do zaobserwowania gołym okiem. Plantatorzy powinni zwracać uwagę na:
- Nieregularne, „prześwitujące” wschody.
- Młode rośliny z widocznymi wygryzieniami na liścieniach.
- Zasychanie i zamieranie siewek, często placowo.
- Widoczne przy dokładnej obserwacji drobne, ciemne chrząszcze u podstawy roślin.
Silne uszkodzenia mogą prowadzić do konieczności przesiewania plantacji, co generuje ogromne koszty związane z ponownym zakupem materiału siewnego, paliwa i pracy. Nawet przy mniejszym nasileniu szkodnika, uszkodzone rośliny są osłabione, gorzej konkurują z chwastami i są bardziej podatne na infekcje patogenicznymi grzybami, co finalnie przekłada się na znaczący spadek plonu korzeni i zawartości cukru.
Metody zwalczania i zalecane środki ochrony roślin
Walka z szarkiem komośnikiem wymaga zintegrowanego podejścia. Kluczowe znaczenie mają działania agrotechniczne, takie jak:
- Głęboka orka przedzimowa – niszczy miejsca zimowania szkodnika.
- Usuwanie resztek pożniwnych i niszczenie chwastów na miedzach, które są rezerwuarem szkodnika.
- Przestrzeganie prawidłowego płodozmianu – unikanie siewu buraka po buraku lub po innych roślinach żywicielskich.
- Optymalny termin siewu – siew w dobrze ogrzaną glebę przyspiesza wschody, skracając okres krytyczny.
Jeśli chodzi o bezpośrednie zwalczanie chemiczne, plantatorzy mają do dyspozycji zaprawy nasienne oraz insektycydy doglebowe lub nalistne stosowane po zauważeniu pierwszych objawów. W aktualnym rejestrze środków ochrony roślin dopuszczonych do stosowania w Polsce (MRiRW) przeciwko szarkowi komośnikowi w buraku cukrowym znajduje się kilka substancji aktywnych. Należą do nich m.in.:
- Cyjanotraniliprol – nowoczesna substancja z grupy antranilowych diamidów, często stosowana w zaprawach.
- Chlotianidyna – neonikotynoid o działaniu systemicznym.
- Tiametoksam – kolejny przedstawiciel neonikotynoidów.
Wybór konkretnego środka oraz strategii aplikacji należy zawsze konsultować z doradcą rolniczym, uwzględniając aktualne nasilenie szkodnika, fazę rozwoju roślin, warunki pogodowe oraz obowiązujące restrykcje i okresy karencji. Niekontrolowane stosowanie insektycydów może prowadzić do uodpornienia się szkodnika oraz negatywnie wpływać na pożyteczną entomofaunę.
Sytuacja na Kujawach i perspektywy
Jak podkreśla prezes Krzysztof Nykiel, pojawienie się szarka komośnika na Kujawach to tylko jeden z wielu problemów, z jakimi mierzą się obecnie plantatorzy buraka. Do listy wyzwań należą także wahania cen na rynku cukru, presja ze strony innych chorób i szkodników (np. mszyc przenoszących wirusy), a także nieprzewidywalne zjawiska pogodowe związane ze zmianami klimatu.
Wczesne wykrycie szkodnika w regionie kujawskim daje jednak plantatorom szansę na szybką reakcję i wdrożenie odpowiednich procedur monitoringu oraz – w razie konieczności – ochrony. Regularne kontrole plantacji, tzw. „chodzenie po polu”, są w tym okresie absolutnie niezbędne. Wschodnia część kraju, gdzie szkodnika jeszcze nie stwierdzono, powinna zachować czujność, biorąc pod uwagę możliwość jego dalszej migracji.
„Sygnały z Kujaw są dla nas wyraźnym ostrzeżeniem. W sezonie wegetacyjnym nie ma miejsca na bierność. Integrowana ochrona roślin, łącząca metody agrotechniczne, hodowlane i biologiczne z racjonalną chemią, jest dziś koniecznością” – komentuje sytuację ekspert branżowy.
Ostateczny wpływ szarka komośnika na tegoroczne plony buraka cukrowego w Polsce będzie zależał od skuteczności działań podjętych przez plantatorów w najbliższych tygodniach oraz od dalszego przebiegu warunków atmosferycznych.
Foto: pliki.farmer.pl
















