Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach (EEC2026) debata o przyszłości rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego przybrała niezwykle konkretny i niepokojący wymiar. Głównym tematem stała się rosnąca dysproporcja w podziale zysków w łańcuchu dostaw żywności, gdzie producent rolny coraz częściej znajduje się na pozycji najsłabszego ogniwa.
Nierówny podział w łańcuchu wartości
Eksperci, politycy i sami rolnicy wskazywali na paradoks współczesnego rynku. Podczas gdy ceny produktów spożywczych na półkach sklepowych utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie, ceny skupu surowców rolnych nie nadążają za galopującymi kosztami produkcji. Koszty energii, nawozów, pasz oraz pracy znacząco wzrosły w ostatnich latach, co w połączeniu z nieprzewidywalnością pogody i wymogami polityki klimatycznej, stawia wielu gospodarstwom pod znakiem zapytania ich dalszą egzystencję.
„To fundamentalne pytanie o sprawiedliwość systemu” – podkreślali uczestnicy paneli. „Konsument płaci więcej, ale te pieniądze nie trafiają do osoby, która tę żywność wyprodukowała. Zatrzymują się one w ogniwach pośrednich: przetwórstwie, logistyce i szczególnie w handlu detalicznym”.
Presja dużych sieci handlowych a pozycja przetwórców
Jednym z kluczowych problemów identyfikowanych na kongresie jest olbrzymia siła przetargowa wielkich sieci handlowych. Dyskusja ujawniła, jak trudno jest pojedynczym rolnikom lub nawet ich zrzeszeniom negocjować uczciwe warunki kontraktów z globalnymi graczami. Presja na niskie ceny zakupu surowca jest przenoszona w dół łańcucha, bezpośrednio na producenta.
Równocześnie zauważono, że również przetwórcy, zwłaszcza mniejsi, znajdują się w trudnej sytuacji, będąc „zaciśnięci” między wymaganiami sieci a koniecznością zapewnienia sobie surowca od rolników. To tworzy system, w którym marże są nieproporcjonalnie rozłożone, a ryzyko ekonomiczne w największej mierze spoczywa na początku łańcucha.
Transformacja systemu i wyzwania przyszłości
Debata na EEC2026 wykraczała poza doraźne analizy cen. Uczestnicy zastanawiali się nad kształtem całego systemu żywnościowego w dobie transformacji ekologicznej i cyfrowej. Unijna strategia „Od pola do stołu” stawia przed rolnictwem ambitne cele środowiskowe, których realizacja wiąże się z dodatkowymi inwestycjami.
Powstaje zatem pytanie: kto ma ponieść te koszty? Jeśli obciążenie w całości spadnie na rolników, bez zapewnienia im sprawiedliwej rekompersaty w postaci wyższych cen, transformacja może doprowadzić do dalszej marginalizacji tego sektora w Europie, a w konsekwencji do uzależnienia od importu.
Poszukiwanie rozwiązań i nowych modeli
Wśród postulowanych rozwiązań, które wybrzmiały w Katowicach, znalazły się:
- Wzmocnienie pozycji rolników poprzez rozwój spółdzielni i organizacji producenckich, zdolnych do efektywnej sprzedaży i negocjacji.
- Wprowadzenie przejrzystych zasad handlowych i walka z nieuczciwymi praktykami w łańcuchu dostaw, czemu ma służyć m.in. unijna dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych.
- Promocja krótkich łańcuchów dostaw i sprzedaży bezpośredniej, które pozwalają rolnikom na uzyskanie większej części wartości finalnej produktu.
- Inwestycje w innowacje i rolnictwo precyzyjne, które mogą obniżyć koszty i zwiększyć efektywność, ale wymagają wsparcia finansowego i doradczego.
Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach stał się ważnym forum, które z całą mocą postawiło pytanie o przyszłość europejskiego rolnictwa. Odpowiedź na nie będzie wymagała skoordynowanych działań legislacyjnych, biznesowych i społecznych. Bez zapewnienia rolnikom godziwego wynagrodzenia za ich pracę i ponoszone ryzyko, cały system bezpieczeństwa żywnościowego w Europie może stanąć w obliczu poważnych zagrożeń. Dyskusja zapoczątkowana na EEC2026 z pewnością będzie kontynuowana na najwyższych szczeblach unijnych instytucji.
Foto: pliki.farmer.pl
















