More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Glistnik jaskółcze ziele zakazany w suplementach. Od 4 maja wycofanie z rynku

Glistnik jaskółcze ziele zakazany w suplementach. Od 4 maja wycofanie z rynku

celandine plant closeup

Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję, która wstrząśnie rynkiem suplementów diety i produktów ziołowych. Od 4 maja 2023 roku glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) zostanie oficjalnie wycofany z obrotu. Oznacza to, że nie będzie można go dodawać do żadnych produktów spożywczych, suplementów diety ani preparatów witaminowo-mineralnych dostępnych na terenie Polski. Decyzja ta jest efektem wieloletnich analiz bezpieczeństwa przeprowadzanych przez europejskie i krajowe organy nadzoru.

Dlaczego zakazano popularnego zioła?

Glistnik jaskółcze ziele od wieków było stosowane w medycynie ludowej, głównie przy dolegliwościach wątroby, dróg żółciowych oraz problemach skórnych. Jego żółty sok był powszechnie uznawany za remedium na brodawki. Mimo długiej tradycji stosowania, współczesne badania naukowe i raporty nadzoru farmaceutycznego ujawniły poważne, niepokojące działania niepożądane.

Głównym powodem decyzji resortu zdrowia są doniesienia o hepatotoksyczności, czyli szkodliwym wpływie na wątrobę. Stosowanie preparatów zawierających glistnik wiązało się z przypadkami uszkodzenia wątroby, od łagodnego podwyższenia enzymów wątrobowych po ciężkie, idiosynkratyczne zapalenie wątroby, które w skrajnych sytuacjach mogło prowadzić do konieczności przeszczepu. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych wielokrotnie zwracały uwagę na brak wystarczających danych potwierdzających bezpieczeństwo długotrwałego stosowania tej rośliny.

Co się zmieni od 4 maja?

Decyzja ma charakter prewencyjny i obejmuje cały rynek. Oznacza to, że:

  • Produkty już wprowadzone do obrotu, zawierające glistnik, muszą zostać wycofane z półek sklepowych i aptek.
  • Producenci i dystrybutorzy nie mogą już wprowadzać do obrotu nowych partii takich preparatów.
  • Zakaz dotyczy wszystkich form: tabletek, kapsułek, kropli, herbatek ziołowych i maści, które są klasyfikowane jako suplementy diety lub wyroby medyczne.

Warto podkreślić, że zakaz nie obejmuje rośliny w jej naturalnej, nieprzetworzonej formie, którą można uprawiać w ogrodzie. Dotyczy on wyłącznie produktów wprowadzanych do obrotu jako artykuły spożywcze lub suplementy. Mimo to, eksperci ostrzegają przed samodzielnym, niekontrolowanym stosowaniem zioła w celach leczniczych.

Reakcja rynku i konsumentów

Decyzja Ministerstwa Zdrowia wywołała mieszane reakcje. Przedstawiciele branży zielarskiej i suplementacyjnej wskazują na wieloletnią tradycję stosowania glistnika i kwestionują zakres zakazu, podkreślając, że problemy dotyczyły głównie nieprawidłowo dawkowanych lub niskiej jakości preparatów. Z drugiej strony, toksykolodzy i hepatolodzy stanowczo popierają decyzję, uznając ją za konieczny krok w ochronie zdrowia publicznego.

Dla konsumentów oznacza to konieczność uważnego czytania etykiet. Osoby, które na stałe przyjmują suplementy z glistnikiem, powinny skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą w sprawie bezpiecznych alternatyw. Wątrobę można wspierać za pomocą innych substancji o potwierdzonym bezpiecznym profilu, takich jak niezbędne fosfolipidy czy wyciąg z ostropestu plamistego (sylimaryna), którego bezpieczeństwo jest dobrze udokumentowane.

Decyzja o wycofaniu glistnika jaskółczego ziela z rynku suplementów to przede wszystkim działanie prewencyjne, mające na celu ochronę zdrowia konsumentów. W świetle dostępnych danych ryzyko związane z jego stosowaniem przewyższa potencjalne korzyści – komentuje rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Sprawa glistnika jest częścią szerszego trendu zaostrzania regulacji dotyczących suplementów diety w Unii Europejskiej. W ostatnich latach wycofano lub ograniczono stosowanie kilku innych popularnych składników roślinnych, jak np. kava kava czy niektóre alkaloidy. To sygnał, że rynek suplementów wchodzi w erę większej transparentności i wymagań dowodowych, zbliżając się standardami do sektora farmaceutycznego.

Ostatecznie, decyzja z 4 maja stanowi ważny precedens. Pokazuje, że nawet rośliny o długiej historii stosowania muszą przejść weryfikację pod kątem współczesnych standardów bezpieczeństwa. Dla polskiego konsumenta jest to wyraźny komunikat, by podchodzić do suplementów diety z rozwagą, traktując je jako produkty o potencjalnym, znaczącym wpływie na organizm, a nie jako całkowicie obojętne dodatki do codziennej diety.

Foto: images.iberion.media

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *