More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Społeczeństwo / Nowy trend w restauracjach. Kelnerzy są wściekli

Nowy trend w restauracjach. Kelnerzy są wściekli

angry waiter restaurant

Branża gastronomiczna, po trudnym okresie pandemii, mierzy się z nowym, nieoczekiwanym wyzwaniem. Nie chodzi o inflację czy problemy z dostawami, ale o radykalną zmianę w zachowaniu klientów. Współczesne restauracje i hotele stały się areną zjawiska, które psuje atmosferę i znacząco utrudnia pracę personelu. To, co jeszcze kilka lat temu było rzadkością, dziś staje się normą, budząc ogromne emocje i frustrację wśród kelnerów.

Co tak denerwuje personel?

Mowa o wszechobecnym korzystaniu ze smartfonów podczas wizyt w restauracjach. Nie chodzi jednak o sporadyczne sprawdzenie wiadomości, ale o zachowania, które całkowicie zmieniają dynamikę obsługi. Kelnerzy skarżą się na klientów, którzy przez większość czasu spędzonego przy stoliku wpatrują się w ekrany, ignorując zarówno towarzystwo, jak i personel.

„Przychodzę, żeby przyjąć zamówienie, a osoba nawet na mnie nie spojrzy, tylko macha ręką, żebym poczekał, bo właśnie ogląda filmik” – relacjonuje Ania, kelnerka z pięcioletnim stażem w warszawskiej restauracji. „Czasem muszę stać kilkadziesiąt sekund, czekając na chwilę uwagi. To nie tylko nieefektywne, ale i zwyczajnie niegrzeczne”.

Konsekwencje dla obsługi i atmosfery

To zjawisko ma kilka negatywnych konsekwencji. Po pierwsze, wydłuża czas obsługi każdego stolika, co przy pełnej sali przekłada się na opóźnienia i mniejszą rotację. Po drugie, utrudnia budowanie jakiejkolwiek, nawet podstawowej, relacji z gościem, która jest często kluczowa dla pozytywnej rekomendacji. Po trzecie, i najważniejsze, jest po prostu demotywujące dla pracowników.

„Czujemy się jak niewidzialni elementy wystroju” – mówi Marek, szef sali w krakowskim hotelu. „Praca kelnera to nie tylko doniesienie talerza. To także pewna forma sztuki, kontakt z drugim człowiekiem, tworzenie przyjemnego doświadczenia. Kiedy klient jest zatopiony w wirtualnym świecie, cała nasza praca idzie na marne. Zanika podstawowy szacunek”.

Skąd się wziął ten trend?

Eksperci wskazują na kilka przyczyn. Przede wszystkim, smartfon stał się przedłużeniem ręki i głównym źródłem rozrywki dla wielu osób. Pandemia i okres izolacji społecznej dodatkowo utrwaliły nawyk spędzania czasu w sieci. Dodatkowo, kultura „bycia offline” czy „digital detox” w miejscach publicznych wciąż jest niszowa.

„Restauracja stała się kolejną przestrzenią, którą kolonizujemy cyfrowo” – tłumaczy dr Hanna Nowak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. „Nie traktujemy już wspólnego posiłku jako sacrum, czasu wyłącznie na rozmowę. To miejsce, gdzie równolegle prowadzimy życie wirtualne – przeglądamy media społecznościowe, odpisujemy na maile, oglądamy treści. To zmienia fundamentalnie naturę spotkania towarzyskiego i relacji z obsługą”.

Reakcja branży i możliwe rozwiązania

Niektóre lokale próbują walczyć z tym trendem, wprowadzając np. „strefy wolne od telefonów” czy promocje dla gości, którzy zdeponują urządzenia przed wejściem na salę. Są to jednak działania marginalne. Większość restauratorów obawia się, że takie restrykcje odstraszą klientów.

Rozwiązaniem pośrednim może być szkolenie personelu w zakresie asertywnej, ale uprzejmej komunikacji, która pozwala odzyskać uwagę gościa. Część kelnerów wypracowuje własne metody, jak delikatne postukanie w blat stołu czy użycie zwrotu: „Przepraszam, czy jest pan/pani gotowy/a złożyć zamówienie?”.

Kluczowe wydaje się jednak budowanie świadomości wśród samych konsumentów. Kampanie społeczne przypominające o podstawowych zasadach savoir-vivre’u w restauracji, które obejmują również szacunek dla pracy kelnera, mogłyby przynieść długofalowy efekt. W końcu kultura stołu i wspólnego posiłku to wartość, o którą warto walczyć.

„To nie chodzi o zakaz używania telefonów. Chodzi o zdrowy rozsądek i moment uważności. Kilka sekund oderwania się od ekranu, aby zamówić, podziękować, czy zapłacić, to minimum szacunku dla drugiego człowieka wykonującego swoją pracę” – podsumowuje Marek.

Problem jest złożony i odzwierciedla szersze zmiany społeczne. W erze cyfrowej dominacji, branża gastronomiczna staje przed pytaniem, jak na nowo zdefiniować relację między gościem a personelem. Bez wzajemnego szacunku i odrobiny ludzkiej uwagi, nawet najsmaczniejsze danie może stracić na wartości.

Foto: images.iberion.media

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *