Warszawa stała się w minionym tygodniu miejscem ważnej debaty dla jednego z kluczowych sektorów polskiej gospodarki. Podczas III Biało-Czerwonej Konferencji Branży Mięsnej, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP, przedstawiciele sektora, eksperci i politycy dyskutowali o przyszłości w obliczu narastających wyzwań.
Presja regulacyjna z Brukseli
Jednym z głównych wątków obrad była rosnąca presja regulacyjna ze strony Unii Europejskiej. Nowe przepisy, związane m.in. z dobrostanem zwierząt, redukcją emisji metanu czy oznakowaniem żywności, oznaczają dla wielu przedsiębiorstw konieczność poniesienia znacznych kosztów dostosowawczych. Jak zauważają analitycy, polski sektor mięsny, w którym dominują średnie i małe firmy rodzinne, może być na te zmiany szczególnie wrażliwy. Dla porównania, w krajach takich jak Dania czy Holandia, gdzie przemysł jest silnie skonsolidowany, wdrożenie podobnych norm jest często łatwiejsze i szybsze.
Globalna konkurencja i nowe rynki
Kolejnym palącym tematem jest intensyfikacja globalnej konkurencji. Polscy producenci muszą mierzyć się nie tylko z tańszą produkcją z Ameryki Południowej, ale także z dynamicznie rozwijającym się eksportem z Ukrainy, który po zniesieniu ceł zyskał na znaczeniu. W odpowiedzi na te wyzwania, branża poszukuje nowych perspektyw, koncentrując się na dywersyfikacji rynków zbytu. Szczególną uwagę zwraca się na kraje Azji, gdzie rosnąca klasa średnia zwiększa popyt na wysokiej jakości produkty mięsne. Eksport do Chin, Wietnamu czy Japonii, choć obarczony ścisłymi wymogami weterynaryjnymi, stanowi szansę na wzrost. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wartość polskiego eksportu produktów mięsnych w 2023 roku przekroczyła 10 miliardów euro, a Azja odpowiada za coraz większy jego udział.
Potrzeba innowacji i budowania marki
Eksperci podkreślali, że samo poszukiwanie nowych rynków nie wystarczy. Kluczowe dla utrzymania konkurencyjności są inwestycje w innowacje technologiczne, które pozwolą obniżyć koszty produkcji i zwiększyć jej efektywność. Równie istotna jest budowa silnej marki „Polish Meat” opartej na jakości i tradycji. „Polska wieprzowina czy drób już dziś są synonimem dobrej jakości w wielu krajach. Musimy to wykorzystać, jednocześnie nieustannie podnosząc standardy, by sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających konsumentów” – komentuje jeden z uczestników konferencji, proszący o anonimowość. Przyszłość branży zależeć będzie od zdolności do jednoczesnego spełniania rygorystycznych norm, adaptacji do zmieniającego się otoczenia międzynarodowego oraz skutecznej komunikacji wartości swoich produktów.
Foto: images.pexels.com
















