Polska na greckiej ścieżce finansowej?
Dr Sławomir Dudek, ekonomista z Szkoły Głównej Handlowej, w najnowszym wideopodcaście „Przysposobienie Obronne” przedstawił alarmującą analizę polskich wydatków na zbrojenia. Ekspert wskazuje na niebezpieczne podobieństwa między sytuacją finansową Polski a Grecji sprzed kryzysu.
Niepokojące paralele
Jak wyjaśnia dr Dudek:
Grecy mieli jednocześnie duże wydatki obronne, bardzo wysokie transfery socjalne i niskie podatki. Do tego nie budowali krajowego przemysłu obronnego, kupując uzbrojenie za granicą. I zbankrutowali.
Zdaniem ekonomisty, Polska zmierza w podobnym kierunku, co może prowadzić do poważnych konsekwencji dla gospodarki. Obecny poziom wydatków na zbrojenia, przy jednoczesnym utrzymaniu wysokich wydatków socjalnych, może okazać się nie do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Brak strategii rozwoju przemysłu obronnego
Kluczowym problemem, na który zwraca uwagę ekspert, jest brak konsekwentnej strategii rozwoju krajowego przemysłu obronnego. Zamiast inwestować w rodzime zakłady zbrojeniowe, Polska znaczną część środków przeznacza na zakupy zagraniczne.
To prowadzi do drenażu kapitału z kraju zamiast jego multiplikacji w gospodarce narodowej. Dr Dudek podkreśla, że każda złotówka wydana na zakup uzbrojenia za granicą to utracona szansa na rozwój polskiej myśli technicznej i stworzenie nowych miejsc pracy.
Konsekwencje dla gospodarki
Ekonomista wskazuje na kilka potencjalnych zagrożeń:
- Rosnące zadłużenie publiczne
- Presję inflacyjną
- Ograniczenie środków na inne kluczowe sektory gospodarki
- Utratę konkurencyjności międzynarodowej
Dr Dudek apeluje o bardziej zrównoważone podejście do wydatków obronnych, które uwzględniałoby zarówno potrzeby bezpieczeństwa, jak i możliwości finansowe państwa.
Foto: www.unsplash.com
















