Już od początku lipca personel medyczny oraz pracownicy niemedyczni zatrudnieni w polskich szpitalach i przychodniach mogą liczyć na znaczące podwyżki. To efekt długich negocjacji między Ministerstwem Zdrowia a związkami zawodowymi, które doprowadziły do rewizji wcześniejszych założeń rządu.
Nowa siatka płac przewiduje wzrost wynagrodzeń w zależności od grupy zawodowej. Lekarze specjaliści mają otrzymać nawet o 2 tysiące złotych brutto więcej miesięcznie. Dla pielęgniarek i ratowników medycznych podwyżki sięgną około 1,5 tysiąca złotych. Najmniejsze, ale wciąż odczuwalne, podwyżki przewidziano dla personelu pomocniczego i administracyjnego, którzy mogą liczyć na dodatkowe 500–800 złotych.
Decyzja ta jest odpowiedzią na rosnącą inflację oraz postępującą migrację kadr medycznych za granicę. Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej, w ciągu ostatnich trzech lat liczba wniosków o certyfikat umożliwiający pracę poza Polską wzrosła o 25%. Nowe stawki mają nie tylko poprawić sytuację materialną pracowników, ale także zwiększyć atrakcyjność polskiego systemu ochrony zdrowia na tle europejskim.
To historyczne porozumienie, które zatrzyma odpływ personelu i poprawi jakość opieki nad pacjentami – podkreśla przedstawiciel Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Ministerstwo Zdrowia szacuje, że dodatkowe koszty dla budżetu państwa wyniosą w tym roku około 4 miliardów złotych. Środki te pochodzić będą z rezerw celowych oraz przesunięć w ramach Funduszu Pracy. Część ekspertów zwraca jednak uwagę, że bez kompleksowej reformy systemu finansowania ochrony zdrowia, podwyżki mogą być jedynie doraźnym rozwiązaniem.
Zmiany wejdą w życie z dniem 1 lipca 2024 roku. Wypłaty w nowych stawkach pracownicy otrzymają już za lipiec, co oznacza, że pierwsze przelewy z podwyżkami trafią na konta w sierpniu.
Foto: images.pexels.com
















