Adam Góral, założyciel i prezes Asseco Poland, to postać, która udowadnia, że polski biznes może konkurować z globalnymi graczami. Jego droga na szczyt nie była jednak prosta – zaczynał od produkcji ketchupu, a dziś zarządza firmą zatrudniającą 30 tysięcy pracowników i wycenianą na ponad 15 miliardów złotych. W najnowszym wywiadzie dla programu „Biznes Klasa” Góral zdradza kulisy swojej decyzji o rezygnacji z blisko 500 milionów złotych dywidendy oraz odpowiada na kluczowe pytanie o polskość Asseco.
Początki w przemyśle spożywczym
Zanim Asseco stało się synonimem nowoczesnych technologii, Góral zdobywał doświadczenie w branży spożywczej. W latach 90. prowadził niewielką firmę produkującą ketchup, która szybko upadła z powodu konkurencji ze strony zachodnich koncernów. To niepowodzenie okazało się jednak impulsem do zmiany branży. – „Zrozumiałem, że w Polsce trzeba szukać nisz, gdzie można wykorzystać lokalną wiedzę i elastyczność” – wspominał w wywiadzie. Przełom nastąpił w 1991 roku, kiedy założył firmę informatyczną, która z czasem przekształciła się w dzisiejsze Asseco.
Rezygnacja z 500 milionów – gest czy strategia?
Jednym z najbardziej zaskakujących momentów wywiadu była kwestia dywidendy. Góral zrezygnował z wypłaty około 500 milionów złotych, które mu przysługiwały jako głównemu akcjonariuszowi. Jak tłumaczy, decyzja ta była podyktowana długoterminową wizją rozwoju firmy. – „Wolałem, żeby te pieniądze zostały w spółce na inwestycje w badania i rozwój. To pozwoliło nam szybciej wejść na rynki zagraniczne” – wyjaśnia. Według analityków rynku IT, takie podejście jest rzadkością wśród polskich przedsiębiorców, którzy często preferują krótkoterminowe zyski.
Polskość Asseco w dobie globalizacji
Góral stanowczo podkreśla, że Asseco pozostaje polską firmą, mimo że jej akcje notowane są na warszawskiej giełdzie, a część udziałów należy do zagranicznych funduszy. – „Polskość to nie tylko kapitał, ale przede wszystkim miejsce tworzenia wartości. Większość naszych inżynierów pracuje w Polsce, a zarząd podejmuje kluczowe decyzje w Rzeszowie” – argumentuje. Eksperci zwracają uwagę, że Asseco jest jednym z nielicznych rodzimych gigantów technologicznych, który nie uległ presji wykupu przez zagraniczne koncerny. Dla porównania, wiele innych polskich firm IT, jak np. Comarch czy CD Projekt, również stawia na niezależność, ale skala działalności Asseco jest wyjątkowa.
Kontekst rynkowy i statystyki
Asseco Poland jest największą firmą IT w Europie Środkowo-Wschodniej. W 2023 roku jej przychody przekroczyły 15 miliardów złotych, a zysk netto wyniósł ponad 1,2 miliarda. Firma działa w 60 krajach, zatrudniając 30 tysięcy osób, z czego 12 tysięcy w Polsce. Góral, który posiada około 30% akcji, regularnie znajduje się na liście najbogatszych Polaków magazynu „Forbes”. Jego historia jest często przytaczana jako przykład sukcesu w polskim sektorze nowych technologii.
„To, co odróżnia Adama Górala od innych liderów, to umiejętność łączenia wizji z pragmatyzmem. Nie bał się ryzyka, ale też potrafił zrezygnować z natychmiastowych korzyści dla dobra firmy” – komentuje dr hab. Krzysztof Borowski, ekonomista z SGH.
Podsumowując, Adam Góral to nie tylko prezes Asseco, ale także symbol polskiej przedsiębiorczości, która potrafi odnaleźć się w globalnej gospodarce. Jego decyzja o rezygnacji z dywidendy i nacisk na innowacje mogą służyć jako lekcja dla innych firm, jak budować trwałą wartość.
Foto: images.pexels.com
















