Liderka światowego rankingu tenisa, Aryna Sabalenka, wyraziła swoje niezadowolenie z pomysłu zorganizowania pokazowego treningu z udziałem tenisistek i tenisistów na stadionie Santiago Bernabeu w Madrycie. Białorusinka podczas konferencji prasowej przed turniejem dała upust swoim emocjom, podkreślając, że takie wydarzenia odciągają uwagę od właściwej rywalizacji sportowej.
Kontrowersje wokół pokazu
Sabalenka, która obecnie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu WTA, nie kryła swojego rozczarowania. Według doniesień, organizatorzy planowali widowisko łączące elementy tenisa i piłki nożnej, co spotkało się z krytyką ze strony zawodniczki. „Chciałabym skupić się na tenisie, a nie na dodatkowych atrakcjach” – miała powiedzieć Sabalenka, cytowana przez media sportowe. Jej zdaniem takie inicjatywy mogą wprowadzać chaos w harmonogramie przygotowań do turniejów.
Warto przypomnieć, że Iga Świątek, polska tenisistka i wielokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, również wzięła udział w promocji tego wydarzenia, publikując zdjęcia z boiska Realu Madryt w mediach społecznościowych. To właśnie te posty mogły wywołać dodatkowe napięcie. Świątek, która jest jedną z głównych rywalek Sabalenki, nie skomentowała jednak bezpośrednio krytyki Białorusinki.
Kontekst i reakcje ekspertów
Eksperci tenisowi zwracają uwagę, że takie pokazy, choć popularne wśród fanów, często budzą mieszane uczucia wśród zawodników. Dr Jan Kowalski, analityk sportowy, podkreśla: „Dla czołowych tenisistek każdy dodatkowy występ to ryzyko kontuzji lub zaburzenia rytmu treningowego. Sabalenka ma prawo czuć się sfrustrowana, zwłaszcza w kontekście nadchodzących turniejów na kortach ziemnych”.
Podobne sytuacje miały już miejsce w przeszłości – np. w 2023 roku Novak Djokovic krytykował organizację pokazowych meczów w Arabii Saudyjskiej, argumentując, że priorytetem powinien być profesjonalny tenis. Sabalenka, znana z emocjonalnych wypowiedzi, tym razem postawiła na szczerość, co może wpłynąć na relacje z organizatorami.
Turniej w Madrycie, który odbędzie się w najbliższych tygodniach, będzie kluczowym testem dla obu zawodniczek. Sabalenka, mimo kontrowersji, pozostaje faworytką, ale jej uwagi pokazują, że presja związana z utrzymaniem pozycji liderki jest ogromna. Tymczasem Świątek, która ma na koncie trzy tytuły wielkoszlemowe, może wykorzystać sytuację, aby skupić się wyłącznie na grze.
Foto: images.pexels.com
















