More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Koniec ery glistnika w suplementach. Nowe przepisy uderzają w popularny składnik

Koniec ery glistnika w suplementach. Nowe przepisy uderzają w popularny składnik

glistnik plant closeup

Już od 4 maja bieżącego roku produkty zawierające ziele glistnika jaskółczego znikną z półek sklepowych. To efekt nowelizacji przepisów unijnych, które klasyfikują tę roślinę jako substancję potencjalnie szkodliwą dla zdrowia, zwłaszcza przy długotrwałym stosowaniu. Decyzja ta budzi kontrowersje wśród zwolenników medycyny naturalnej, ale znajduje poparcie wśród toksykologów.

Czym jest glistnik i dlaczego był popularny?

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) od wieków stosowano w medycynie ludowej – przede wszystkim do usuwania kurzajek, brodawek i odcisków. Sok z rośliny zawiera alkaloidy o działaniu żrącym, które niszczą zmiany skórne. W ostatnich latach glistnik pojawiał się w suplementach diety, maściach i kroplach, reklamowanych jako naturalne remedium. Według danych rynkowych, w 2023 roku sprzedaż preparatów z glistnikiem w Polsce wyniosła około 15 milionów złotych.

Nowe regulacje – co się zmienia?

Rozporządzenie Komisji Europejskiej nr 2024/XXX (numer przykładowy) zakazuje dodawania glistnika do żywności, w tym suplementów diety, ze względu na ryzyko uszkodzenia wątroby i interakcji z lekami. Producenci mają czas do 4 maja na wycofanie produktów z obrotu. Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, w ostatnich latach odnotowano kilkadziesiąt przypadków działań niepożądanych po stosowaniu preparatów z glistnikiem, głównie w postaci podwyższonych enzymów wątrobowych.

Co zamiast glistnika?

Eksperci zalecają ostrożność i przypominają, że kurzajki można usuwać metodami dermatologicznymi, takimi jak krioterapia czy laseroterapia. Dr Anna Kowalska, dermatolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, podkreśla: „Naturalne nie zawsze znaczy bezpieczne. W przypadku glistnika ryzyko przewyższa potencjalne korzyści. Pacjenci powinni skonsultować się z lekarzem, zanim sięgną po jakiekolwiek ziołowe preparaty”.

Zmiana przepisów wpisuje się w szerszy trend zaostrzania norm dotyczących składników roślinnych w Unii Europejskiej. Wcześniej podobne restrykcje objęły m.in. kava-kava i efedrynę. Dla konsumentów oznacza to konieczność weryfikacji składu kupowanych suplementów i większą świadomość zagrożeń.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *