More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Grypa ptaków w natarciu. Kolejne ogniska w mazowieckim zagłębiu drobiarskim

Grypa ptaków w natarciu. Kolejne ogniska w mazowieckim zagłębiu drobiarskim

chicken farm

Niepokojące doniesienia napływają z terenu województwa mazowieckiego, gdzie w ostatnich dniach potwierdzono dziesięć nowych ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Epidemia, która od kilku miesięcy trapi polskie fermy drobiu, nie wykazuje oznak osłabienia. Większość nowych przypadków odnotowano w północno-zachodniej części Mazowsza, regionie uznawanym za jeden z kluczowych obszarów produkcji drobiarskiej w kraju.

Skala problemu i lokalizacja ognisk

Według danych Głównego Inspektoratu Weterynarii, nowe ogniska wykryto zarówno w dużych fermach towarowych, jak i w mniejszych gospodarstwach. Region północno-zachodniego Mazowsza, obejmujący m.in. powiaty płoński, ciechanowski i żuromiński, od lat stanowi serce polskiego drobiarstwa. To właśnie tam znajduje się wiele zakładów produkujących brojlery, indyki oraz jaja konsumpcyjne. Niestety, koncentracja hodowli sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się wirusa.

Konsekwencje dla rolników i rynku

Każde nowe ognisko oznacza dla rolników ogromne straty finansowe. Konieczność wybicia całego stada, kwarantanna i zakaz przemieszczania drobiu w promieniu kilku kilometrów paraliżują działalność na wiele tygodni. Eksperci szacują, że skumulowane straty w polskim sektorze drobiarskim w ciągu ostatnich dwóch lat mogą sięgać już setek milionów złotych. Co więcej, pojawiają się obawy o dostępność mięsa drobiowego na rynku krajowym oraz o możliwość spadku eksportu, który jest jednym z filarów polskiego rolnictwa.

Działania służb weterynaryjnych

Służby weterynaryjne apelują o zachowanie najwyższej ostrożności. Wprowadzono rygorystyczne procedury bioasekuracji, które obejmują m.in. obowiązkowe maty dezynfekcyjne, ograniczenie wstępu osób postronnych na teren ferm oraz regularne kontrole stanu zdrowia ptaków. Weterynarze przypominają, że wirus przenoszony jest nie tylko przez dzikie ptactwo, ale także przez skażoną paszę, wodę czy sprzęt. Dlatego tak ważne jest zgłaszanie każdego przypadku padnięcia ptaków czy spadku nieśności.

– Sytuacja jest poważna, ale nie beznadziejna. Kluczowe jest przestrzeganie zasad bioasekuracji i szybka reakcja na pierwsze objawy. Każda zwłoka może kosztować rolnika całe stado – mówi jeden z powiatowych lekarzy weterynarii z terenu objętego ogniskami.

Epidemia grypy ptaków to nie tylko problem polski. W całej Europie notuje się wzrost liczby przypadków, co zmusza producentów do jeszcze większej ostrożności. W Polsce, jako jednym z największych producentów drobiu w Unii Europejskiej, sytuacja jest szczególnie uważnie monitorowana przez Komisję Europejską.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *