Funkcjonariusze poznańskiej policji zatrzymali pięciu mężczyzn podejrzanych o serię brutalnych napadów w okolicach Wartostrady. Do zdarzeń dochodziło w ostatnich tygodniach, a ofiarami padali przypadkowi przechodnie. Według ustaleń śledczych, sprawcy działali z wyjątkowym okrucieństwem, używając pięści i przedmiotów, takich jak butelki.
W jednym z przypadków napastnicy zaatakowali mężczyznę, który stanął w obronie swojej partnerki. Doszło do szarpaniny, w wyniku której ofiara doznała złamań kości twarzy. Inna kobieta została trafiona butelką rzuconą przez jednego z agresorów. Na szczęście monitoring miejski zarejestrował wizerunki sprawców, co umożliwiło szybką identyfikację i zatrzymanie całej grupy.
Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 20 do 30 lat. Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu, usłyszeli już zarzuty rozboju i pobicia ze skutkiem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają, że lista ofiar może być dłuższa, dlatego apelują o kontakt do wszystkich poszkodowanych, którzy nie zgłosili jeszcze przestępstwa.
Wzmożone patrole policyjne w rejonie Wartostrady mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Psychologowie zwracają uwagę, że tego typu ataki budzą uzasadniony niepokój społeczny. Dr Anna Kowalska, specjalistka ds. kryminalistyki, podkreśla: „Agresja w miejscach publicznych często wynika z poczucia bezkarności sprawców. Dlatego tak ważne jest szybkie reagowanie i wykorzystanie nagrań monitoringu, które działają odstraszająco”.
Sprawa odbiła się szerokim echem w lokalnych mediach, a mieszkańcy Poznania domagają się zaostrzenia kar dla chuliganów. Policja zapewnia, że sprawa ma priorytetowy charakter, a zatrzymani pozostaną w areszcie tymczasowym do czasu rozprawy sądowej.
Foto: images.pexels.com
















