Warszawski sąd okręgowy utrzymał w mocy orzeczenie pierwszej instancji, uznając tym samym, że Rafał Zaorski, znany uczestnik rynku kapitałowego, dopuścił się przestępstwa wykorzystania informacji poufnych. Decyzja ta, o której w środę poinformował dziennik „Puls Biznesu”, kończy etap odwoławczy w tej głośnej sprawie.
Insider trading, czyli handel akcjami w oparciu o niepubliczne dane, jest w Polsce ścigany z urzędu i zagrożony karą pozbawienia wolności do lat pięciu. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, w ostatnich latach liczba wykrytych przypadków tego typu naruszeń wzrosła o około 30%, co świadczy o coraz skuteczniejszym monitorowaniu rynku. Eksperci podkreślają, że takie praktyki podważają zaufanie inwestorów do giełdy i mogą zniechęcać kapitał zagraniczny.
Zaorski, który w przeszłości zasłynął jako spekulant giełdowy, zapowiedział złożenie skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego. Jego obrona argumentuje, że dowody przedstawione w sprawie były niejednoznaczne. W uzasadnieniu wyroku sędziowie wskazali jednak, że zebrany materiał dowodowy w pełni potwierdza zarzuty prokuratury. Podobne sprawy, jak choćby głośny proces Macieja Z. z 2018 roku, pokazują, że polskie sądy coraz surowiej podchodzą do naruszeń przepisów o informacjach poufnych.
Sprawa Zaorskiego może mieć znaczący wpływ na postrzeganie polskiego rynku kapitałowego przez inwestorów instytucjonalnych. Analitycy zwracają uwagę, że transparentność i egzekwowanie prawa są kluczowe dla stabilności finansowej. Decyzja Sądu Najwyższego, do której może dojść w ciągu najbliższych miesięcy, będzie więc uważnie śledzona przez środowisko finansowe.
Foto: images.pexels.com
















