Już w najbliższy weekend miłośnicy wyścigów konnych z całego świata skierują swoje oczy na tor Churchill Downs w Louisville. W nocy z 2 na 3 maja 2026 roku odbędzie się 152. edycja legendarnego Kentucky Derby, wydarzenia, które od lat nazywane jest „najbardziej emocjonującymi dwiema minutami w sporcie”.
Gonitwa ta tradycyjnie otwiera cykl zmagań o Potrójną Koronę w Stanach Zjednoczonych, która obejmuje jeszcze Preakness Stakes oraz Belmont Stakes. Aby zdobyć to prestiżowe trofeum, trzyletni koń musi triumfować we wszystkich trzech wyścigach w ciągu zaledwie pięciu tygodni. Ostatnim, któremu udała się ta sztuka, był Justify w 2018 roku.
Transmisja z Kentucky Derby 2026 rozpocznie się o północy czasu polskiego. Widzowie będą mogli śledzić rywalizację na antenie Polsatu Sport 3 oraz za pośrednictwem platformy streamingowej Polsat Box Go. Eksperci podkreślają, że tegoroczna edycja może być wyjątkowo wyrównana – wśród faworytów wymienia się kilka koni, które osiągały znakomite czasy w gonitwach przygotowawczych.
„Derby to nie tylko sport, to instytucja. Każdy koń, który tu staje, marzy o tym, by zapisać się w historii” – mówi znany amerykański trener Bob Baffert, którego podopieczni wielokrotnie triumfowali w Churchill Downs.
Warto przypomnieć, że Kentucky Derby to nie tylko wyścig, ale również wielkie wydarzenie towarzyskie. Tradycyjnie widzowie pojawiają się w eleganckich kapeluszach i garniturach, a atmosferę podgrzewają zakłady bukmacherskie. Dla polskich kibiców to doskonała okazja, by obejrzeć światowej klasy jeździectwo o nietypowej porze – w samym środku nocy.
Organizatorzy spodziewają się, że na torze pojawi się około 150 tysięcy widzów, a transmisja telewizyjna trafi do ponad 140 krajów. W Polsce rosnące zainteresowanie wyścigami konnymi widać także w danych – według raportu Polskiego Związku Jeździeckiego liczba licencjonowanych dżokejów wzrosła o 12% w ostatnich dwóch latach.
Foto: images.pexels.com
















