W nocy z wtorku na środę w miejscowości Racot w Wielkopolsce doszło do groźnego pożaru tartaku. Ogień objął halę produkcyjną oraz składowisko drewna, a gęsty, czarny dym był widoczny z kilkunastu kilometrów. W szczytowym momencie akcji gaśniczej brało udział 23 zastępy straży pożarnej, co świadczy o dużej skali zagrożenia.
Jak poinformował dyżurny wielkopolskiej straży, pierwsze zgłoszenie wpłynęło tuż po godzinie 22.00. Na miejsce skierowano jednostki z OSP oraz PSP z okolicznych powiatów, w tym specjalistyczny sprzęt do gaszenia pożarów materiałów drzewnych. Działania strażaków polegały przede wszystkim na obronie sąsiednich budynków oraz zapobieganiu rozprzestrzenianiu się ognia na pobliskie lasy.
Pożary w tartakach są szczególnie niebezpieczne ze względu na dużą ilość łatwopalnych trocin, wiórów i pyłu drzewnego. Według danych Komendy Głównej PSP, w 2023 roku w Polsce odnotowano ponad 120 pożarów w zakładach przetwórstwa drzewnego, co stanowi wzrost o 15% w porównaniu z rokiem poprzednim. Eksperci zwracają uwagę, że głównymi przyczynami są wady instalacji elektrycznej oraz nieprawidłowe składowanie materiałów palnych.
Akcja gaśnicza w Racocie trwała kilka godzin. Strażakom udało się opanować sytuację około godziny 3.00 nad ranem. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, jednak straty materialne są znaczne. Trwa szacowanie zniszczeń oraz ustalanie przyczyn pojawienia się ognia. Władze gminy zapowiedziały pomoc dla poszkodowanego przedsiębiorcy.
To kolejny w ostatnich miesiącach pożar w zakładzie drzewnym w Wielkopolsce. W czerwcu br. ogień strawił część tartaku w Pleszewie, a w kwietniu doszło do pożaru składowiska drewna w okolicach Leszna. Strażacy apelują o regularne przeglądy instalacji oraz zachowanie szczególnej ostrożności przy pracach z użyciem otwartego ognia w pobliżu materiałów łatwopalnych.
Foto: images.pexels.com
















