Rolnik z Norwegii, który udostępnił swoje pole poszukiwaczom skarbów, nie spodziewał się, że ziemia kryje tak cenne znalezisko. Na jego posesji odkryto niemal 3000 srebrnych monet pochodzących z epoki wikingów. To jedno z największych tego typu odkryć w Skandynawii w ostatnich latach.
Jak doszło do odkrycia?
Poszukiwacze, działający za zgodą właściciela, natknęli się na monety podczas rutynowych badań przy użyciu wykrywaczy metali. Zgodnie z norweskim prawem, każdy taki znaleziony przedmiot musi zostać zgłoszony do urzędu konserwatora zabytków. W tym przypadku procedura przebiegła bez problemów, a archeolodzy szybko potwierdzili autentyczność i historyczną wartość znaleziska.
Monety pochodzą z IX i X wieku, czyli z okresu największej ekspansji wikingów na terenie dzisiejszej Norwegii, Danii i Szwecji. Eksperci podkreślają, że skarb mógł zostać zakopany w czasie konfliktów zbrojnych lub jako ofiara dla bogów. Podobne znaleziska w przeszłości pozwoliły naukowcom lepiej zrozumieć handel i gospodarkę tamtych czasów.
Nagroda dla rolnika – ile może wynieść?
W Norwegii system nagradzania znalazców skarbów jest jasno określony. Zgodnie z ustawą o ochronie dziedzictwa kulturowego, osoba, która odkryje zabytek, ma prawo do nagrody pieniężnej. Jej wysokość zależy od wartości historycznej i rzadkości znaleziska. W przypadku tak dużego skarbu, rolnik może otrzymać nawet kilkaset tysięcy koron norweskich (ok. 30–40 tysięcy euro).
Podobne przypadki w innych krajach skandynawskich pokazują, że takie znaleziska często trafiają do muzeów, ale znalazcy nie pozostają bez rekompensaty. W Szwecji w 2020 roku farmer, który odkrył średniowieczny skarb, otrzymał nagrodę w wysokości 200 tysięcy koron.
„To odkrycie jest bezcenne dla nauki. Monety opowiadają historię handlu i kontaktów między Skandynawią a światem arabskim, ponieważ wiele z nich to dirhamy z kalifatu Abbasydów” – powiedział archeolog z Uniwersytetu w Oslo.
Znalezisko trafi już wkrótce do Muzeum Historii Kultury w Oslo, gdzie będzie poddane dalszym badaniom. Dla rolnika to nie tylko finansowa nagroda, ale także miejsce w historii norweskiej archeologii.
Foto: images.pexels.com













