Na ukraińskim rynku rolnym szykuje się jedna z największych transakcji ostatnich miesięcy. Firma Rostok-Holding Agro postanowiła sprzedać trzy swoje przedsiębiorstwa, które łącznie dysponują imponującym areałem wynoszącym 13 tysięcy hektarów. W ofercie znalazła się również farma bydła mlecznego ze stadem liczącym 300 krów oraz nowoczesny zakład magazynowania zbóż.
Skala i znaczenie oferty
13 tysięcy hektarów to areał porównywalny z wielkością przeciętnego polskiego powiatu. Dla porównania, średnie gospodarstwo rolne w Polsce ma około 10 hektarów. Sprzedaż tak dużego majątku może przyciągnąć zarówno inwestorów zagranicznych, jak i lokalnych potentatów rolnych. Eksperci podkreślają, że ukraińska ziemia rolna, mimo wojny, wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem ze względu na jej żyzność i stosunkowo niską cenę w porównaniu do krajów Europy Zachodniej.
Szczegóły majątku
W skład oferty wchodzi nie tylko ziemia uprawna, ale także infrastruktura niezbędna do prowadzenia nowoczesnego gospodarstwa. Farma bydła mlecznego z 300 krowami może produkować rocznie około 2-3 miliony litrów mleka, w zależności od wydajności stada. Zakład magazynowania zbóż, czyli elewatory, to kluczowy element łańcucha logistycznego, umożliwiający przechowywanie plonów i ich późniejszą sprzedaż w korzystniejszym momencie.
Kontekst rynkowy
Ukraiński sektor rolny od lat przechodzi proces konsolidacji. Wiele mniejszych gospodarstw łączy się w większe holdingi, aby zwiększyć efektywność i konkurencyjność. Jednocześnie niektórzy właściciele, jak Rostok-Holding Agro, decydują się na sprzedaż części majątku, aby pozyskać kapitał na inwestycje w innych obszarach. Według danych Ministerstwa Polityki Agrarnej Ukrainy, w 2023 roku średnia cena hektara ziemi rolnej wynosiła około 1,5 tysiąca dolarów, co oznacza, że sama ziemia w tej ofercie może być warta nawet 20 milionów dolarów.
„To typowa transakcja dla dojrzałego rynku. Duży gracz porządkuje portfel, a inwestorzy szukają okazji do zakupu sprawdzonych aktywów” – mówi analityk rynku rolnego, Andrij Szewczenko. Dodaje, że zainteresowanie mogą wyrazić zarówno fundusze inwestycyjne, jak i zagraniczne koncerny spożywcze, które chcą zabezpieczyć sobie dostęp do surowców.
Transakcja ma zostać sfinalizowana w ciągu najbliższych miesięcy. Na razie nie ujawniono ceny wywoławczej ani konkretnych terminów przetargu. Wiadomo jednak, że oferta budzi duże emocje w branży, a potencjalni nabywcy już analizują stan prawny gruntów i kondycję infrastruktury.
Foto: images.pexels.com













