Lider Konfederacji Sławomir Mentzen po raz kolejny odniósł się do swojego zatrzymania na lotnisku Heathrow w Londynie. Polityk w mediach społecznościowych skrytykował postawę szefa MSZ Radosława Sikorskiego, zarzucając mu brak odpowiedniej reakcji dyplomatycznej. Według Mentzena, sprawa miała podtekst polityczny, a sposób potraktowania go przez brytyjskie służby był nieproporcjonalny.
Do zdarzenia doszło w miniony weekend, gdy Mentzen podróżował do Wielkiej Brytanii na zaproszenie lokalnych środowisk polonijnych. Po wylądowaniu został zatrzymany na kilka godzin przez funkcjonariuszy Border Force. Oficjalnym powodem miały być rzekome nieprawidłowości w dokumentacji podróżnej, jednak polityk twierdzi, że nigdy nie przedstawiono mu konkretnych zarzutów. Po zwolnieniu opublikował nagranie, w którym stwierdził, że cała sytuacja była próbą zastraszenia go przed ważnymi wydarzeniami politycznymi w Polsce.
W swoim najnowszym wpisie Mentzen podkreślił, że polskie władze konsularne nie udzieliły mu żadnej pomocy, a ambasada RP w Londynie miała być bierna. „Oczekiwałbym, że minister Sikorski zadzwoni i zapyta, co się dzieje. Tymczasem usłyszałem tylko, że sprawa jest analizowana” – napisał polityk. Eksperci ds. dyplomacji zwracają uwagę, że standardową procedurą w takich przypadkach jest kontakt konsula z zatrzymanym obywatelem, jednak nie zawsze musi to oznaczać natychmiastową interwencję.
Incydent wywołał burzliwą dyskusję w polskiej polityce. Część opozycji, w tym politycy Platformy Obywatelskiej, uznała, że Mentzen celowo prowokuje, by wzmocnić swoją pozycję przed wyborami. Z kolei działacze Konfederacji mówią o „politycznym prześladowaniu” i żądają wyjaśnień od MSZ. Rzecznik resortu spraw zagranicznych poinformował, że ambasada monitoruje sprawę, ale nie widzi podstaw do formalnego protestu.
Według danych zebranych przez organizacje zajmujące się prawami podróżnych, zatrzymania na lotniskach w Wielkiej Brytanii zdarzają się stosunkowo często – w 2023 roku odnotowano ich ponad 20 tysięcy. Większość kończy się zwolnieniem po kilku godzinach. Eksperci radzą, by w takich sytuacjach zachować spokój i nie nagłaśniać sprawy, dopóki nie zostanie wyjaśniona.
Mentzen zapowiedział, że nie zamierza odpuścić i będzie domagał się oficjalnych przeprosin od brytyjskich służb. Na razie nie wiadomo, czy sprawa trafi do sądu. Polityk wrócił już do Polski i w najbliższych dniach planuje serię wystąpień publicznych, w których ma przedstawić swoją wersję wydarzeń.
Foto: images.pexels.com













