Ponad 680 zarzutów dla lekarki dentystki
Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 59-letniej stomatolog z powiatu zielonogórskiego. Kobiecie postawiono aż 682 zarzuty, w tym poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej oraz oszustwo na szkodę Narodowego Funduszu Zdrowia. Łączna kwota wyłudzonych środków wynosi ponad 275 tysięcy złotych – poinformowała rzecznik prokuratury, Ewa Antonowicz.
Mechanizm działania według śledczych
Według ustaleń śledztwa, dentystka przez kilka lat systematycznie wprowadzała do systemu dane o rzekomo wykonanych zabiegach, które w rzeczywistości nie miały miejsca. Fałszowała karty pacjentów, wpisując procedury stomatologiczne, które nie zostały przeprowadzone. W ten sposób otrzymywała refundacje z NFZ za usługi, których nie świadczyła. Jak podkreślają eksperci, tego typu nadużycia są szczególnie dotkliwe dla systemu ochrony zdrowia, ponieważ ograniczają dostęp do finansowania dla rzeczywiście potrzebujących pacjentów. W Polsce w ostatnich latach odnotowano wzrost liczby kontroli w gabinetach lekarskich, a NFZ wdrożył dodatkowe mechanizmy weryfikacji, takie jak analiza dokumentacji pod kątem zgodności z procedurami.
Konsekwencje prawne i społeczne
Oskarżonej grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, a także obowiązek zwrotu wyłudzonych pieniędzy wraz z odsetkami. Sprawa ta wpisuje się w szerszy kontekst walki z nadużyciami w publicznej służbie zdrowia. W 2023 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło podobne przypadki w innych regionach kraju, gdzie lekarze fałszowali dokumentację, by otrzymać nienależne refundacje. Eksperci ds. prawa medycznego zwracają uwagę, że takie działania podważają zaufanie pacjentów do systemu i obciążają budżet państwa kosztami, które mogłyby zostać przeznaczone na leczenie osób wymagających pomocy.
Sprawa ta powinna być przestrogą dla wszystkich świadczeniodawców – system kontroli działa, a każda nieprawidłowość prędzej czy później wyjdzie na jaw – komentuje dr hab. n. med. Janusz Kowalski, specjalista w zakresie zarządzania w ochronie zdrowia.
Proces sądowy 59-letniej dentystki ma ruszyć w najbliższych miesiącach. Śledczy nie wykluczają, że w toku postępowania mogą ujawnić się kolejne nieprawidłowości, które dotychczas nie zostały wykryte.
Foto: images.pexels.com













