W gminie Sośnie w województwie wielkopolskim doszło do incydentu, który wstrząsnął lokalnym środowiskiem myśliwych i leśników. 32-letni mężczyzna, działając z premedytacją, użył piły mechanicznej do zniszczenia aż jedenastu ambon myśliwskich. Jego celem, jak sam przyznał, było uniemożliwienie polowań w tym rejonie.
Szczegóły zdarzenia
Do aktu wandalizmu doszło na terenie leśnym podlegającym Nadleśnictwu Antonin. Sprawca działał w nocy, co utrudniło początkowo identyfikację. Policjanci z komisariatu w Przygodzicach, po analizie śladów i zabezpieczeniu monitoringu, szybko wytypowali podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany w swoim miejscu zamieszkania, a narzędzie zbrodni – piła łańcuchowa – zostało zabezpieczone.
Zniszczone ambony stanowiły infrastrukturę wykorzystywaną przez myśliwych do prowadzenia odstrzałów selekcyjnych oraz monitorowania populacji dzikich zwierząt. Według wstępnych szacunków, straty wynoszą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Leśnicy podkreślają, że ambony pełnią kluczową rolę w zarządzaniu populacją dzików, jeleni i saren, a ich brak może prowadzić do wzrostu liczby szkód łowieckich w uprawach rolnych.
Motywacja i kontekst
Zatrzymany mężczyzna, znany lokalnym aktywistom, od dłuższego czasu wyrażał sprzeciw wobec tradycyjnych metod polowań. W mediach społecznościowych publikował treści potępiające myślistwo, nazywając je „bezsensownym zabijaniem”. Eksperci z zakresu prawa zwracają uwagę, że podobne działania, choć motywowane troską o zwierzęta, są niezgodne z prawem i mogą skutkować poważnymi konsekwencjami.
„Każdy ma prawo do własnych przekonań, ale niszczenie mienia nie jest formą legalnego protestu. Polowania regulowane są przepisami, a myśliwi działają w oparciu o plany łowieckie zatwierdzone przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska” – komentuje dr hab. Andrzej K. z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, specjalizujący się w ekologii lasu.
Konsekwencje prawne
32-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat za zniszczenie mienia. Sąd może również orzec obowiązek naprawienia szkody oraz zakaz zbliżania się do terenów leśnych. Policja prowadzi dalsze postępowanie, sprawdzając, czy mężczyzna nie działał w porozumieniu z innymi osobami.
Podobne przypadki wandalizmu wobec infrastruktury łowieckiej zdarzają się w Polsce sporadycznie, ale w ostatnich latach, wraz z rosnącą popularnością ruchów prozwierzęcych, odnotowano ich więcej. W 2022 roku w województwie lubelskim zniszczono 7 ambon, a w 2023 na Podkarpaciu – 5. Leśnicy apelują o poszanowanie prawa i prowadzenie dialogu w ramach dozwolonych form protestu.
Sprawa z Sośni pokazuje, jak skrajne emocje mogą prowadzić do działań przestępczych. Część komentujących w internecie popiera mężczyznę, argumentując, że „myśliwi sami prowokują”. Jednak większość głosów potępia wandalizm, wskazując na konieczność egzekwowania prawa.
Foto: images.pexels.com













