Rywalizacja w turnieju WTA 1000 w Rzymie wkracza w decydującą fazę. Jako pierwsza zawodniczka, która zapewniła sobie miejsce w najlepszej czwórce, okazała się Sorana Cirstea. Rumunka, rozstawiona z numerem 26, w ćwierćfinale zmierzyła się z Jeleną Ostapenko z Łotwy i triumfowała w dwóch setach.
Przebieg spotkania
Mecz, który odbył się na rzymskich kortach ziemnych, był zacięty, szczególnie w drugiej partii. Cirstea, znana z solidnej gry defensywnej i umiejętności czytania zamiarów przeciwniczki, potrafiła skutecznie neutralizować agresywne uderzenia Ostapenko. Łotyszka, mistrzyni French Open z 2017 roku, od początku starała się narzucić swoje tempo, jednak jej gra pełna była błędów własnych. W pierwszym secie Rumunka przełamała rywalkę przy stanie 4:3, a następnie spokojnie dowiozła przewagę do końca, wygrywając 6:4.
Druga partia okazała się jeszcze bardziej dramatyczna. Ostapenko podniosła poziom swojej gry, wykorzystując potężny serwis i forhend. Zdołała doprowadzić do tie-breaka, w którym Cirstea zagrała perfekcyjnie, nie tracąc ani jednego punktu. Ostatecznie Rumunka zwyciężyła 7:6 (7:0), co zapewniło jej awans do półfinału.
Kontekst i statystyki
To już kolejny dobry występ Cirstei w tym sezonie na kortach ziemnych. Wcześniej dotarła do ćwierćfinału w Charleston, a w Rzymie prezentuje równą formę. Warto przypomnieć, że Rumunka ma na koncie trzy tytuły WTA, ale żaden z nich nie został zdobyty na tej nawierzchni. Jej największym sukcesem w stolicy Włoch był półfinał w 2019 roku, który teraz ma szansę powtórzyć.
Z kolei Jelena Ostapenko, choć przegrała, pokazała charakter, walcząc do końca. Łotyszka wciąż pozostaje groźną zawodniczką, szczególnie na mączce, gdzie jej agresywny styl może przynieść wiele niespodzianek. W rankingu WTA zajmuje obecnie 10. miejsce, ale w Rzymie nie zdołała obronić punktów z zeszłego roku, kiedy dotarła do ćwierćfinału.
Co dalej?
W półfinale Cirstea zmierzy się ze zwyciężczynią meczu pomiędzy Igą Świątek a Madison Keys. Jeśli dojdzie do pojedynku z Polką, będzie to powtórka z finału w Miami z 2022 roku, który wygrała Świątek. Eksperci podkreślają, że Rumunka ma szansę na sprawienie niespodzianki, jeśli utrzyma wysoki poziom koncentracji i skuteczność w kluczowych momentach.
„Sorana gra teraz bardzo mądrze. Wykorzystuje doświadczenie i nie spieszy się z decyzjami. To może być klucz do sukcesu w kolejnych meczach” – skomentował były tenisista i komentator, Tomasz Iwański.
Turniej WTA w Rzymie to jeden z najważniejszych przystanków przed Rolanda Garrosa. Dla wielu zawodniczek to ostatni sprawdzian przed wielkoszlemowym turniejem w Paryżu. Zwyciężczyni tegorocznej edycji otrzyma 1000 punktów rankingowych oraz czek na ponad 500 tysięcy euro.
Foto: images.pexels.com













