Decyzja sądu i nacjonalizacja holdingu
Sąd w Rosji wydał wyrok, na mocy którego holding rolny Rusagro – największe przedsiębiorstwo rolnicze w kraju – zostaje znacjonalizowany. Oznacza to, że kontrolowany przez oligarchę Wadima Moszkowicza gigant, zarządzający 685 tysiącami hektarów ziemi, przechodzi pod zarząd państwowy. To jedna z największych tego typu operacji w rosyjskim sektorze rolnym od czasu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Kto stracił kontrolę nad Rusagro?
Wadim Moszkowicz, właściciel holdingu, od kilku miesięcy przebywa w areszcie. Jego zatrzymanie wiązało się z zarzutami korupcyjnymi, które – zdaniem niezależnych obserwatorów – miały charakter polityczny. Obecnie majątek Moszkowicza, szacowany przez magazyn Forbes na ponad 2 miliardy dolarów, przechodzi na rzecz Federacji Rosyjskiej. Decyzja sądu wpisuje się w szerszy trend nacjonalizacji aktywów należących do osób uznawanych za nieprzychylne Kremlowi lub podejrzanych o nieprawidłowości finansowe.
Znaczenie holdingu dla rosyjskiego rolnictwa
Rusagro to nie tylko ziemia. Holding posiada także zakłady przetwórstwa mięsnego, cukrownie oraz infrastrukturę logistyczną. Jego roczna produkcja obejmuje miliony ton zbóż, mięsa i cukru. Nacjonalizacja oznacza, że państwo przejmuje kontrolę nad kluczowymi obszarami produkcji żywności w kraju. Eksperci zwracają uwagę, że podobne działania mogą wpłynąć na stabilność rynku rolnego, ponieważ prywatni inwestorzy mogą obawiać się dalszych wywłaszczeń. W przeszłości podobny los spotkał koncern naftowy Jukos, który po nacjonalizacji został rozparcelowany między spółki państwowe.
Kontekst polityczny i gospodarczy
Od 2022 roku rosyjskie władze systematycznie przejmują kontrolę nad strategicznymi sektorami gospodarki. Nacjonalizacje są często uzasadniane potrzebą ochrony interesów narodowych w obliczu sankcji międzynarodowych. W przypadku Rusagro decyzja sądu może być również sygnałem dla innych oligarchów, że lojalność wobec Kremla jest warunkiem zachowania majątku. Według danych Banku Światowego, rosyjski sektor rolny odpowiada za około 5% PKB kraju, a jego nacjonalizacja może wpłynąć na ceny żywności zarówno w Rosji, jak i na rynkach eksportowych, zwłaszcza w Afryce i na Bliskim Wschodzie.
„To nie tylko przejęcie ziemi, to przejęcie kontroli nad łańcuchem dostaw żywności. Państwo staje się monopolistą w kluczowym sektorze” – powiedział w rozmowie z niezależnym portalem ekonomicznym jeden z analityków rynku rolnego.
Foto: images.pexels.com













