Służba Ochrony Państwa (SOP) w oficjalnym komunikacie odniosła się do kontrowersyjnego reportażu dziennikarza Samuela Pereiry, zatytułowanego „Zbrodnia i zaniechanie”, który został wyemitowany na antenie telewizji wPolsce24. W materiale poruszono sprawę byłego funkcjonariusza SOP, Piotra K., podejrzanego o zabójstwo swojej 4-letniej córki. Formacja stanowczo zaprzecza stawianym w filmie zarzutom, wskazując na rzekome instrumentalne wykorzystanie rodzinnej tragedii do stworzenia nieprawdziwej narracji, która ma uderzać w etos i wizerunek jej pracowników.
Reakcja SOP na reportaż
W wydanym oświadczeniu SOP podkreśla, że przedstawione w reportażu informacje są nieścisłe i oparte na jednostronnych relacjach. Formacja zaznacza, że w sprawie Piotra K. toczy się postępowanie prokuratorskie, a wszelkie próby wyciągania wniosków przed jego zakończeniem są przedwczesne. „Wykorzystanie ludzkiej tragedii do budowania fałszywego obrazu formacji jest nieetyczne i szkodzi zarówno rodzinie ofiary, jak i całej instytucji” – czytamy w komunikacie.
Sprawa Piotra K. – kontekst
Piotr K., były funkcjonariusz SOP, został zatrzymany w związku ze śmiercią swojej 4-letniej córki w 2023 roku. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę wykazało, że mężczyzna miał dopuścić się zabójstwa dziewczynki w swoim mieszkaniu na warszawskiej Pradze. Według nieoficjalnych ustaleń, motywem mogły być problemy osobiste i rodzinne. Sprawa wzbudziła ogromne emocje w mediach i społeczeństwie, zwłaszcza że dotyczyła osoby związanej z elitarną formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
Eksperci o roli mediów w takich sprawach
Zdaniem dr. hab. Marka Nowaka, socjologa z Uniwersytetu Warszawskiego, media często stają się areną, na której emocje biorą górę nad faktami. „W przypadku tak drastycznych zbrodni dziennikarze powinni zachować szczególną ostrożność, by nie uprzedzać wyników postępowania i nie stygmatyzować osób, które formalnie są jeszcze tylko podejrzanymi” – komentuje ekspert. Podobne przypadki, takie jak sprawa Krzysztofa B. z 2019 roku, pokazują, że medialne nagonki mogą prowadzić do naruszenia domniemania niewinności.
SOP zapowiada, że będzie monitorować dalsze publikacje na ten temat i w razie potrzeby podejmie kroki prawne w celu ochrony swojego dobrego imienia. Tymczasem rodzina zmarłej dziewczynki czeka na sprawiedliwość, a śledztwo wciąż trwa.
Foto: images.pexels.com













