Jannik Sinner, włoska nadzieja tenisa, zapisał się w historii sportu. Podczas turnieju ATP 1000 na kortach ziemnych w Rzymie pokonał swojego rodaka, kwalifikanta Andreę Pellegrino, wynikiem 6:2, 6:3. To zwycięstwo nie tylko zapewniło mu awans do ćwierćfinału, ale przede wszystkim pozwoliło wyrównać niezwykły rekord Novaka Djokovicia – 31. z rzędu wygraną w turniejach rangi Masters 1000.
Osiągnięcie to jest tym bardziej imponujące, że Sinner ma dopiero 22 lata. W ostatnich sezonach pokazał, że potrafi rywalizować z najlepszymi, a jego gra na mączce staje się coraz bardziej dojrzała. Włoch, który w przeszłości mierzył się z krytyką dotyczącą słabszej kondycji fizycznej, udowodnił, że systematyczna praca przynosi efekty. Eksperci zwracają uwagę, że jego styl oparty na szybkości i precyzyjnych uderzeniach z głębi kortu idealnie sprawdza się w wymagających warunkach rzymskiej mączki.
Rekord Djokovicia, który przez lata dominował w tej kategorii, wydawał się nie do pobicia. Serb ustanowił go w latach 2011–2013, gdy wygrywał kolejne turnieje Masters 1000 z rzędu. Sinner, choć młodszy, wykazuje podobną konsekwencję. Warto dodać, że w tym sezonie Włoch wygrał już turniej w Miami, a wcześniej triumfował w Montrealu. Jego bilans na kortach ziemnych w 2024 roku to 12 zwycięstw i zaledwie 2 porażki.
Mecz z Pellegrino, choć zakończony w dwóch setach, nie był łatwy. Włoch, sklasyfikowany na 124. miejscu w rankingu, postawił Sinnerowi trudne warunki, zwłaszcza w drugiej partii. Kluczowa okazała się jednak psychika lidera – Sinner nie dał się sprowokować i utrzymywał wysoką koncentrację. W ćwierćfinale zmierzy się z jednym z rozstawionych graczy, co będzie kolejnym testem jego ambicji.
Historyczny wyczyn Sinnera to także sygnał dla całego włoskiego tenisa. Po latach dominacji zawodników z innych krajów, Italia doczekała się gracza, który może sięgnąć po najwyższe laury. W kontekście nadchodzącego French Open, postawa Sinnera w Rzymie jest niezwykle obiecująca.
Foto: images.pexels.com













