Kijowska policja rozpracowała grupę przestępczą specjalizującą się w handlu wirtualnym zbożem
Funkcjonariusze ukraińskich służb zatrzymali członków zorganizowanej szajki, która przez wiele miesięcy oszukiwała kontrahentów z Unii Europejskiej i Izraela. Przestępcy oferowali zboże, którego nigdy nie posiadali, a po otrzymaniu zaliczek zrywali kontakt. Łączna suma wyłudzonych środków przekroczyła 600 tysięcy euro.
Jak ustalono, mechanizm działania grupy opierał się na tworzeniu fikcyjnych dokumentów i podpisywaniu umów na dostawy zbóż. Oszuści podszywali się pod legalnie działające przedsiębiorstwa rolne, co uwiarygodniało ich ofertę. Dopiero po wpłacie zaliczek przez nabywców okazywało się, że towar nie istnieje.
Eksperci ds. bezpieczeństwa handlu ostrzegają, że podobne przypadki stają się coraz częstsze w regionie. „Wykorzystywanie luk w weryfikacji kontrahentów to plaga współczesnego handlu międzynarodowego. Przedsiębiorcy powinni zawsze sprawdzać dokumenty rejestrowe i fizycznie potwierdzać istnienie magazynów” – mówi analityk rynku rolnego, dr Andrzej Kowalski.
Śledztwo prowadzone przez kijowską policję wykazało, że grupa działała co najmniej od 2022 roku, a jej ofiarami padły głównie małe i średnie firmy z Europy Zachodniej. Wartość wyłudzonych pieniędzy może być jednak wyższa, ponieważ część poszkodowanych mogła nie zgłosić przestępstwa ze wstydu lub obawy przed komplikacjami prawnymi.
W odpowiedzi na rosnącą skalę oszustw, ukraińskie władze zapowiedziały zaostrzenie kontroli nad eksportem zbóż. Planowane jest wprowadzenie obowiązkowej rejestracji wszystkich umów handlowych w centralnym systemie, co ma utrudnić działalność pseudoeksporterom.
Sprawa ta pokazuje, jak ważne jest zachowanie ostrożności przy transakcjach międzynarodowych. Weryfikacja partnerów biznesowych, korzystanie z akredytyw oraz żądanie potwierdzeń od niezależnych instytucji może uchronić przed utratą znacznych środków.
Foto: images.pexels.com













